Koszykarze Realu Madryt mieli kilka dni przerwy po wygranym meczu z Saragossą. Teraz terminarz zaczyna przyspieszać. Królewskich czekają ligowe spotkania dzisiaj i w niedzielę, a w przyszłym tygodniu startuje Euroliga. Dzisiejszym rywalem będzie Manresa. To będzie pierwszy wyjazdowy mecz w Lidze Endesa w tym sezonie dla madrytczyków. W niedzielę natomiast przyjdzie czas na drugi Klasyk w sezonie. Pierwszy, w ramach półfinału Superpucharu, padł łupem Realu Madryt.
Manresa na początek sezonu przegrała 92:97 na Wyspach Kanaryjskich z Gran Canarią. Skład tego zespołu nie przeszedł latem rewolucji. Udało się przedłużyć umowę z Pedro Martínezem, dotychczasowym trenerem, a do tego zachować trzon kadry. W minionym sezonie Katalończycy zajęli dopiero 14. miejsce w Lidze Endesa. To wynik poniżej oczekiwań, szczególnie że w Lidze Mistrzów udało się dotrzeć do ćwierćfinału, więc oczekiwania były większe. Teraz Manresa będzie mieć przerwę od gry w europejskich pucharach, więc będzie mogła się skupić wyłącznie na krajowym podwórku.
Real Madryt ma za sobą osiemnaście kolejnych zwycięstw z Manresą. Katalończycy ostatni raz byli w stanie pokonać madrytczyków 24 maja 2015 roku. Wygrali wtedy w stolicy Hiszpanii 90:80. Od tamtej pory wszystko padało łupem Blancos. Dzisiaj oczywiście też Real Madryt jest zdecydowanym faworytem. Trudno przewidzieć, jaką kadrę meczową wybierze Chus Mateo. Poza Alocénem wszyscy zawodnicy są dostępni, a ostatnio szansę otrzymał też młody Hugo González. Trener mówi, że ma w głowie tylko starcie z Manresą, ale w rzeczywistości na pewno zerka też w kierunku niedzielnego Klasyku.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 21:00. Transmisję na żywo będzie można zobaczyć na Sportklubie.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się