Brazylijczycy cały czas podtrzymują zainteresowanie zatrudnienia szkoleniowca Realu Madryt. Źródła bliskie tamtejszej federacji zapewniają, że w ciągu roku na Bernabéu bardzo często zmieniano zdanie na temat Ancelottiego. W tej sytuacji pięciokrotni mistrzowie świata nie widzą powodów, by porzucić starania. Włoch znajduje się na samym szczycie listy Canarinhos. Nikt w Brazylii nie ma zamiaru choćby odrobinę odpuszczać w kwestii 63-latka.
O przyszłości Carletto wypowiadał się w Manchesterze także Don Emilio. – Carlo ma ważny kontrakt z Realem Madryt i wygrał z nami wszystko – podsumował krótko Butragueño. Dyrektor ds. Instytucjonalnych nie chciał wprost mówić o pozostaniu Ancelottiego, a jedynie odniósł się do kwestii kontraktowych.
W Kraju Kawy sugerują, że żadna konkretna decyzja nie została jeszcze podjęta. By podsycić plotki, federacja dopięła kilka meczów towarzyskich na terenie Hiszpanii i Portugalii, które rozegrane zostaną w czerwcu, tydzień po finale Ligi Mistrzów. Do jednego z nich dojść ma w Barcelonie. Rywalami prawdopodobnie będą zespoły z Afryki.
Czerwiec będzie bardzo pracowitym miesiącem w Realu Madryt. Klub musi zająć się umowami z piłkarzami, transferami oraz wydaniem ostatecznego werdyktu w sprawie Carlo. Wszystkiemu zza pleców działaczy Królewskich przyglądać się będą Brazylijczycy. I to jeszcze przebywający w tym czasie w Hiszpanii. Sam Ancelotti nie zmienił retoryki. – Nikt we mnie nie wątpi. Prezes jasno wyraził się 15 dni temu – uciął po porażce z City.
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się