– Skomplikowany mecz z trudnymi momentami? Uważam, że zagraliśmy dobre spotkanie. Na tym stadionie cierpienie jest czymś normalnym. Tutaj nie podarują ci zwycięstwa bez walki, dlatego uważam, że zagraliśmy dobry mecz. Być może mogliśmy zdobyć bramkę trochę wcześniej, ale ich bramkarz był w dobrej formie. My dobrze broniliśmy i kiedy nadarzyła się okazja, strzeliliśmy gola. To dało nam spokój i pozwoliło strzelić drugiego po kontrataku, choć przy pierwszej kontrze był spalony. Jestem zadowolony z występu Álvaro. Wszedł i pokazał, że potrafi walczyć i ma ogromne chęci do gry. Odebrał piłkę, a później zaliczył asystę, cieszę się z jego występu.
– Kontrataki? Po pierwszym golu mieliśmy jeszcze więcej wolnych przestrzeni. Oni grają wysoko ustawioną linią obrony i trener już w przerwie prosił, abyśmy wrzucali więcej piłek za plecy obrońców, bo nie byli wystarczająco szybcy. Gdy zaczęliśmy więcej grać w ten sposób, stwarzaliśmy jeszcze więcej zagrożenia i Vini miał kilka sytuacji.
– Mecz na zero z tyłu? Tak, to zawsze coś dobrego. Dla mnie było to czwarte spotkanie ligowe bez straconej bramki, bo niestety nie mogłem zagrać w meczu z Mallorcą. Notujemy dobrą passę. Dzisiaj dobrze się spisaliśmy, nie pozwoliliśmy im na oddawanie groźnych strzałów. Broniliśmy dobrze.
– Odczucia? To dla nas ważny miesiąc, gramy wiele meczów. Teraz Liverpool, później Atlético, Barcelona w Pucharze Króla, Betis na wyjeździe. Wszystkie te spotkania będą kluczowe i zdefiniują cały sezon w naszym wykonaniu. Musimy stawić czoła wyzwaniu. Osobiście cieszę się z powrotu do gry, kontuzje nigdy nie są czymś sprzyjającym, całe szczęście nie było to nic poważnego. Jestem zadowolony z powrotu i zachowania czystego konta. Jedziemy dalej i przygotowujemy się na wtorek.
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się