Pojawienie się na boisku Rodrygo Goesa okazało się wczoraj strzałem w dziesiątkę. Brazylijczyk zaczął derby Madrytu na ławce rezerwowych, ale Królewscy nie radzili sobie w ofensywie i 22-latek był pierwszym zawodnikiem, którego Carlo Ancelotti postanowił posłać do gry. Na nieco ponad 20 minut przed końcem regulaminowego czasu wychowanek Santosu zmienił Fede Valverde i kilka chwil później odwdzięczył się trenerowi pięknym golem, gdy minął trzech zawodników Atlético Madryt.
W trakcie dogrywki doszło jednak do niecodziennej sytuacji, ponieważ Rodrygo zszedł z boiska i został zastąpiony na murawie przez debiutującego w pierwszym zespole Mario Martína. W jednej z akcji Brazylijczyk został dość silnie uderzony w kostkę i poczuł ból, przez co w sztabie szkoleniowym i medycznym nikt nie chciał podejmować zbędnego ryzyka, więc zdecydowano się na roszadę w składzie.
Dzisiaj oficjalna strona Królewskich poinformowała, że Rodrygo trenował w klubowych budynkach, ale hiszpańscy dziennikarze zapewniają, że piłkarzowi nie dolega nic poważnego, jego odczucia są dobre i ma chęci na to, aby zagrać już w najbliższą niedzielę przeciwko Realowi Sociedad. Ponadto na zdjęciach z treningu widać, że Brazylijczyk pojawił się też na murawie, gdzie ćwiczył z resztą kolegów, którzy nie grali wczoraj od pierwszej minuty.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się