– Jestem tu już od 7 lat i kilku miesięcy. Każde okienko transferowe jest mniej więcej takie samo: rozmawiamy o tych rzeczach, jak gdyby pieniądze nie odgrywało roli. Jest jakby "a kogo one obchodzą".
– Nigdy nie jest tak, że po prostu wydajesz pieniądze. Nie chcę nikogo rozczarować, ale pozyskaliśmy wyjątkowego piłkarza jak Cody Gakpo, a w mediach możesz teraz przeczytać: "Kto następny?". Szczerze, wygląda jak gdybyśmy nie mieli drużyny. Nie możemy sobie grać w Monopol. Nigdy tego nie robiliśmy i ja tego nie rozumiem.
– Oczywiście, że nie możemy tylko wydawać pieniędzy i co niektórych zaskoczy, nigdy tego nie robiliśmy. Zawsze odpowiednio rozwiązywaliśmy nasze sytuacje i wielką częścią mojej filozofii jest naprawdę praca z pełną wiarą i zaufaniem do zawodników, a nie ciągłe ich podważanie poprzez mówienie, że potrzebujemy kolejnego gracza na tę czy tamtą pozycję.
– Z Codym sytuacja była oczywista. Nie tylko mamy obecnie pustkę na lewej stronie, nie tylko ma on ogromną jakość, ale perfekcyjny jest też timing: gdybyśmy czekali do lata, byłby droższy albo pozyskałby go ktoś inny.
– Oczywiście, że potrzebujesz prawdziwej jakości na wszystkich pozycjach i pewnie dwóch składów na tym samym poziomie, by móc rotować. To staramy się przygotować. Jednak pewnie teraz ktoś jest zaskoczony, gdy mówię, że nie zaczniemy teraz szastać kasą. To powinno być naprawdę jasne. Powtórzę, jeśli będzie coś, co będziemy mogli zrobić, a to oznacza odpowiedniego zawodnika i odpowiednią sytuację finansową, zrobimy to. Jeśli tego nie będzie, nie zrobimy.
– Nikt nie poprosił mnie teraz o odejście. Jeśli ktoś to zrobi, wysłucham go, bo ostatnią rzeczą, jaką chciałbym zrobić, jest zmuszanie kogoś do zostania w Liverpoolu. Na razie jednak nikt się nie zgłosił.
Liverpool zmierzy się dzisiaj o 18:30 na wyjeździe z Brentford. Pierwszy mecz w 1/8 finału Ligi Mistrzów między The Reds a Królewskimi odbędzie się we wtorek 21 lutego na Anfield.
Komentarze (23)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się