REKLAMA
REKLAMA

Pusty przelot

Eden Hazard wyszedł w pierwszym składzie na wtorkowy mecz z Szachtarem Donieck i ponownie zawiódł. Carlo Ancelotti stracił już resztki cierpliwości do belgijskiego atakującego.
REKLAMA
REKLAMA
Pusty przelot
Fot. Getty Images

Kolejna strata piłki, wymowne spojrzenie Carlo Ancelottiego w stronę swojego sztabu technicznego i Vinícius był po chwili gotowy do wejścia na murawę. Zastąpił na nim Edena Hazarda, którego już definitywnie uznać można za straconego. Ani mecz o mniejszą stawkę z Szachtarem Donieck, ani ulubiona pozycja na boisku i pełna swoboda działań w ofensywie, ani dodatkowa szansa w postaci wyjścia na drugą połowę. Carletto nie wytrzymał i ostatecznie postanowił zdjąć belgijskiego zawodnika dużo wcześniej niż początkowo zakładał.

Hazard już od jakiegoś czasu przy okazji każdego wyjazdu na zgrupowanie reprezentacji Belgii domaga się większej regularności i większej liczby szans na grę. W kadrze nikt nie podważa tego, że mimo epizodycznej wręcz roli w klubie pozostaje kapitanem drużyny narodowej, w której może liczyć na wszelkiego rodzaju ustępstwa. „Chcę grać w Realu Madryt, ale nie gram. Ale gdy już dostaję szansę, to gram dobrze”, komentuje sam zainteresowany. Słowa te są co najmniej niepokojące, jeśli pod uwagę weźmiemy ostatni występ Belga w Warszawie.

REKLAMA
REKLAMA

Wychodzi na to, że 31-letni atakujący jest zadowolony ze swojej postawy. Jedna bramka, dwa wyjścia w pierwszym składzie i 215 minut w obecnym sezonie to bagaż, który najwyraźniej nie zmusza go do przemyśleń. Czasami przesadzona pewność siebie przeradza się w zbyt wysokie mniemanie o sobie, a to w karierze piłkarza jest szczególne niebezpieczne. Tak naprawdę nie wiadomo, co jeszcze musiałoby się wydarzyć, aby do Hazarda w końcu dotarło, że w tym momencie po prostu nie zasługuje na grę w Realu Madryt.

Mając powyższe na uwadze, wiele wskazuje na to, że do mundialu w Katarze szanse na grę belgijskiego atakującego w klubie będą znikome. Już po rozczarowującym występie w meczu z Mallorcą całkowicie wypadł z planów Ancelottiego i na przestrzeni pełnego miesiąca nie otrzymał od swojego trenera ani jednej minuty. Do ostatniego spotkania z Szachtarem w sumie pięć absencji z rzędu, w trakcie których Carletto wolał postawić nawet na Mariano niż na Belga. Przed mundialem Real Madryt rozegra jeszcze osiem meczów (dwa w Lidze Mistrzów i sześć w La Lidze) i nie można być pewnym tego, że znajdą się w tym czasie jakiekolwiek minuty dla Hazarda.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (51)

REKLAMA