Dziennikarze po wtorkowym sparingu z Clubem América dopytywali o sobotni starcie z Juventusem, bo sam Carlo Ancelotti zapowiedział wcześniej, że wystawi w nim skład zbliżony do tego, jaki zagra przeciwko Eintrachtowi Frankfurt w Superpucharze Europy. „Musimy też pamiętać o tych, którzy wygrali Ligę Mistrzów. Można stwierdzić, że Superpuchar to poprzedni sezon. Musimy skończyć poprzedni sezon poprzez wygranie Superpucharu”, stwierdził trener z uśmiechem w San Francisco.
Media zgodnie stwierdzają z ogromną dozą pewności, że oznacza to, iż 10 sierpnia na murawę Stadionu Olimpijskiego w Helsinkach wybiegnie jedenastka, która rozpoczęła też w maju finał Ligi Mistrzów z Liverpoolem. Po powrocie do treningów Daniego Carvajala, który przez tydzień zmagał się ze skręceniem kostki, dostępni dla Ancelottiego są wszyscy bohaterowie z Paryża. Luka Modrić opuścił wczorajszy poranny trening, ale gorączka szybko ustąpiła i Chorwat wieczorem pracował już normalnie na murawie.
Do starcia o trofeum pozostaje 12 dni, ale jeśli nie powstaną żadne nieoczekiwane problemy, a na ten moment Królewscy rozegrają już tylko jeden sparing z Juventusem, to przeciwko Eintrachtowi trenerzy zdecydują się na swego rodzaju nagrodę i podsumowanie poprzedniego sezonu. Można się z tym nie zgadzać, ale takie spojrzenie ma Carletto i jego sztab, by skład na Superpuchar był dosłownie za słynne „zasługi”.
Jedenastka z finału Ligi Mistrzów i spodziewany skład na Superpuchar Europy:
Courtois; Carvajal, Militão, Alaba, Mendy; Casemiro, Kroos, Modrić, Valverde; Vinícius i Benzema.
Komentarze (41)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się