Menu
/ goal.com

Ile zarabiają hiszpańscy sędziowie?

Foto: Ile zarabiają hiszpańscy sędziowie?
Fot. Getty Images

Niebotyczne zarobki topowych piłkarzy nie są tajemnicą. Zazwyczaj bez problemu można dojść do tego, ile za sezon gry inkasuje dany zawodnik. Nie każdy jednak wie, ile zarabiają gwiżdżący w La Lidze sędziowie. Pensje hiszpańskich arbitrów pod lupę wzięli dziennikarze Goal.com.

Futbolowy przemysł obraca miliardami euro. Najwięcej wpływa oczywiście na konta graczy. W ostatnich latach również sędziowie zaliczyli jednak zauważalny skok. Kiedy przyjrzymy się, ile wynosi stała pensja oraz dodatki dla arbitrów, dojdziemy do wniosku, że Hiszpanie znakomicie płacą swoim rozjemcom. Miesięczne wynagrodzenie sędziego w La Lidze w gruncie rzeczy jest w stanie przekroczyć sumę, jaką zarabia część profesjonalnych zawodników nawet na najwyższym szczeblu rozgrywkowym.

Pierwszą rzeczą, jaka przykuwa uwagę, jest to, że sędziowie mają określoną miesięczną podstawę, którą pobierają nawet jeśli nie poprowadzą żadnego meczu. Do tego dochodzą też zmienne. Wynagrodzenie arbitra w La Lidze wzrosło niedawno do 12,5 tysiąca euro miesięcznie. Podkreślamy raz jeszcze, że jest to suma gwarantowana niezależnie od tego, czy sędzia w ogóle poprowadzi jakieś spotkanie. Roczne podstawowe wynagrodzenie wynosi więc 150 tysięcy euro rocznie.

Jak jednak wiemy, każdy sędzia w ciągu roku obsadza całkiem pokaźną liczbę spotkań. Mając to na uwadze, warto zatem płynnie przejść do kwestii dodatków i zmiennych. Sędzia główny otrzymuje premię w wysokości 4200 euro za poprowadzony mecz. U arbitra VAR jest to 2000 euro. Jeśli więc założymy, że sędzia w ciągu miesiąca dwa razy będzie głównym i dwa razy wyląduje w wozie VAR, wyciska praktycznie drugą pensję. 25 tysięcy euro miesięcznie (wyłączając przerwę letnią w rozgrywkach) to zarobki, o jakich może pomarzyć jakikolwiek pracownik w Hiszpanii. W ciągu roku zdecydowana większość sędziów w Primera División dobije zatem do 300 tysięcy euro rocznie. Trzeba też wspomnieć jeszcze o tym, że sędzia ze statusem międzynarodowego może liczyć na jeszcze więcej dodatków. Za spotkanie w Lidze Mistrzów arbiter otrzymuje 7000 euro.

Poza samym boiskiem sędziom przysługuje też gwarancja najwyższego komfortu. Podróże odbywają się rzecz jasna w klasie biznes. Również hotele muszą mieć co najmniej cztery gwiazdki. Do tego dochodzą inne koszty utrzymania w delegacji oraz dzienna dieta. W praktyce sędzia na wyjeździe ze swojej kieszeni nie wydaje ani grosza. Sędziowski establishment w Hiszpanii nieustannie chwali się fantastyczną jakością pracy. Faktyczny stan rzeczy prezentuje się jednak tak, że wszyscy inni uważają, iż z każdym rokiem praca arbitrów wykonywana jest coraz gorzej. Organy rządzące na zarzuty odpowiadają jednak podwyżkami. Dziwne. Albo i nie.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!