Relacje między Realem Madryt a Atlético wielokrotnie przechodziły momenty wysokiego napięcia w trakcie ponad stuletniej historii obu klubów i obecnie również nie są najlepsze. Jak poinformował Antón Meana w programie Carrusel Deportivo w radiu SER sytuacja jest „bardzo delikatna”.
Od wielu lat między Realem a Atleti istnieje pakt o nieagresji, który nie pozwala żadnej z drużyn sprowadzać zawodników ze szkółki rywala. W tym momencie to porozumienie wisi jednak na włosku, ponieważ Królewscy dowiedzieli się z pierwszej ręki, że Materace zaczęli pukać do drzwi wychowanków Los Blancos, podczas gdy w Valdebebas zawsze szanowano ustalone postanowienia.
Real Madryt jest bardzo mocno zdenerwowany takim podejściem działaczy Atlético, którzy „podpadli” już klubowi w poprzednich tygodniach. Przypomnijmy, że Los Rojiblancos odmówili wykonania szpaleru Królewskim oraz nie pogratulowali publicznie za zdobycie mistrzostwa Hiszpanii i Ligi Mistrzów. W tym tygodniu Real ma rozmawiać z Atlético, by przeanalizować sytuację i dowiedzieć się, jak w tym momencie wyglądają relacje między klubami. Los Blancos nie wykluczają zawieszenia lub zerwania paktu o nieagresji.
Komentarze (61)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się