„Pierwsza dwa karne to były penaltitos [małe karne], ale były. Ostatni z mojego punktu widzenia nie był karnym. Mendy jest w biegu, kopie sobie piłkę do boku i miażdży naszego obrońcę, a na końcu to nasz faul. Zabrakło jeszcze jednego karnego, żeby wykonał go sam Pablo [González Fuertes; arbiter]. Wydawało się, że on chciał i szukał hat-tricka Benzemy”, powiedział Aspas w rozmowie z Movistar+ po meczu z Realem Madryt na początku kwietnia. Z kolei dla mediów Celty dodał: „Po naszym golu na remis oni dostali dwa karne i zabrakło tylko trzeciego, żeby strzelił go przyjaciel Pablo”.
Departament Integralności w Federacji po tamtym spotkaniu złożył wniosek do Komitetu Rozgrywek, by ten ocenił słowa kapitana drużyny z Galciji. Ten pierwszy organ zajmuje się przypadkami wypowiedzi piłkarzy czy ich zachowań na portalach społecznościowych od trzech lat. Od początku poprzedniego sezonu Federacja wprowadziła też zmiany w Kodeksie Dyscyplinarnym na wniosek Komitetu Technicznego Arbitrów, który zażądał większych kar dla zawodników i pracowników klubu, którzy publicznie podważyliby bezstronność lub uczciwość sędziów.
Ostatecznie po konsultacjach z rządem za takie wypowiedzi zatwierdzono kary w przypadku piłkarzy, trenerów, trenerów od przygotowania, lekarzy czy delegatów w wymiarze finansowym od 601 do 3005 euro oraz w wymiarze zawieszeń meczowych od 4 do 12 spotkań. Takie kary groziły właśnie Aspasowi.
W środę poinformowano, że Komitet Rozgrywek zamknął postępowanie, a Sędzia Rozgrywek zajmujący się tą sprawą zdecydował się nie wymierzać piłkarzowi żadnej kary za jego wypowiedzi. Mediom potwierdziła to także Celta Vigo.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się