– Trener wierzy we mnie i teraz nadszedł moment, w którym może na mnie stawiać, szczególnie w tej końcówce sezonu, w której będziemy grać o najwyższe cele. Wciąż pozostaje wiele spotkań i mam nadzieję dostawać minuty. To prawda, że w lidze mamy dość dobrą sytuację. W Lidze Mistrzów zagramy z trudnym przeciwnikiem, jakim jest Chelsea, która w ubiegłym roku wyrządziła nam sporą krzywdę. Ale teraz gramy z inną drużyną, a oni z jeszcze lepiej przygotowanym Realem Madryt.
– Betis? Ja i Betis to historia miłosna. Zawsze mówiłem, że zawdzięczam mu wszystko, jestem mu dozgonnie wdzięczny za wszystko, co dla mnie zrobił, bym mógł poczuć się piłkarzem. Tęskniłem za Betisem, od kiedy tylko odszedłem. Betis jest drużyną, w której byłem bardzo szczęśliwy. Ale teraz jestem bardzo skupiony na najbliższych dwóch miesiącach, które są niezwykle istotne w końcówce sezonu.
– Betis zagra z Valencią w finale Pucharu Króla? Nie czuję zdrowej zazdrości, widząc Betis w finale Copa del Rey. Wręcz przeciwnie – mam nadzieję, że wygrają. Ja tam będę, poruszyłem niebo i ziemię, by być tam z moją rodziną. Mam nadzieję, że będziemy świadkami tego, jak Betis po wielu latach podnosi Puchar Króla. Czy założę koszulkę Betisu? Muszę szanować Real Madryt, który jest moim klubem. Będę po prostu jednym z kibiców.
Komentarze (21)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się