Obrońca ostatni raz zagrał dla Realu Madryt 5 maja w Londynie w półfinale Ligi Mistrzów. Klub poinformował po tamtym meczu o zapaleniu okostnej w kości piszczelowej. Mendy potrzebował kilkutygodniowego braku aktywności fizycznej i nie rozpoczął przygotowań z ekipą. Ostatecznie normalne treningi z zespołem wznowił 8 września i otrzymał powołanie do kadry na spotkanie z Celtą Vigo. W dniu meczu wypadł jednak z listy, a w poniedziałek pozostał w klubowych budynkach i nie otrzymał powołania na starcie z Interem Mediolan. Jego sytuację w radiu SER skomentował Antonio Romero, dziennikarz zajmujący się w tej rozgłośni informacjami o Realu Madryt.
– Mówimy od jakiegoś czasu, że Real Madryt nie przekazał nam tego, jak poważna była kontuzja Mendy'ego. Dzisiaj jednak rozmawiając z otoczeniem piłkarza i szatnią Realu Madryt, słychać lekkie zdziwienie jego przypadkiem. W weekend był w kadrze i nagle z niej wypadł...
– Im więcej przechodzi badań, tym bardziej udowodniane jest, że kontuzja jest wyleczona. Medycznie jest zdrowy, ale są dni, gdy boli go noga. Nie wiem, czy na tym etapie sezonu jest to martwiące, ale to raczej problem, że piłkarz według lekarzy jest wyleczony, a dalej go boli.
– To coś, o czym rozmawia się w szatni, bo to będzie ważny zawodnik w tym sezonie. Mendy musi zacząć rozgrywać minuty, bo inaczej na pewno do występów na lewej flance będzie zmuszany Alaba – przekazał dziennikarz.
Komentarze (36)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się