Dwie bramki i jedna asysta – w taki sposób Gareth Bale odpowiedział na krytykę, jaka coraz częściej zaczęła się pojawiać wokół jego osoby. Walijczyk uderzył pięścią w stół i udowodnił José Mourinho, że wciąż może być niezwykle przydatnym zawodnikiem dla jego Tottenhamu. Był to jego 35. dublet w karierze i pierwszy taki wyczyn od września 2019 roku, gdy w koszulce Realu Madryt zaaplikował dwie bramki Villarrealowi. W ostatnich czterech meczach Kogutów czynny udział wziął przy siedmiu trafieniach – cztery gole i trzy asysty. Po ostatnim meczu opowiedział o swoich odczuciach w rozmowie ze SkySports.
– Jest dobrze. Pracowałem nad tym, aby być w pełni sprawnym i grać bez żadnych dolegliwości. Na boisku czułem się komfortowo i widać, że forma idzie w górę. To świetne uczucie móc pomóc zespołowi. Ostatnia krytyka jest zrozumiała, ponieważ potrzebowałem trochę czasu. Teraz skupiam się na tym, aby dalej ciężko pracować. Mam wystarczająco duże doświadczenie, aby potrafić zachować chłodną głowę, nie mówić żadnych głupot i iść do przodu.
– Gra u boku Kane'a i Sona była jednym z głównych argumentów, dla których tutaj przyszedłem. To świetne uczucie być na boisku i czuć się dobrze. Mam nadzieję, że teraz ruszymy do przodu i nabierzemy większej pewności siebie. Dobrze wiemy, że czasami futbol jest niesprawiedliwy, a ludzie zawsze będą krytykować, ale nam pozostaje tylko to, aby dalej robić swoje. I w tym meczu to udowodniliśmy.
– Jestem szczęśliwy. Nie boli mnie to, że trener mnie zmienia. Przed nami jeszcze wiele meczów. Ważne jest to, aby w każdym kolejnym spotkaniu gromadzić coraz więcej minut.
Komentarze (39)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się