Marvin Park nie znajdzie się w wyjściowej jedenastce Realu Madryt na mecz z Valencią. Nie będzie go nawet w kadrze na to spotkanie. Skrzydłowy, który we wtorek wystąpił jako wahadłowy, nie trenował z zespołem ani wczoraj, ani dziś. To kolejny cios dla Zinédine'a Zidane'a, który już nie może liczyć na siedmiu piłkarzy pierwszego zespołu.
Piłkarz oczarował sztab szkoleniowy i kibiców swoją postawą z Getafe. Trener postawił na niego od pierwszej minuty, a Marvin odpowiedział dojrzałością i umiejętnościami. Nie było widać tremy, a jego postawa jednoznacznie wskazywała na to, że kolejne szanse będą kwestią czasu. W 55. minucie 20-latek poczuł jednak dyskomfort, który do tej pory nie ustąpił. Nie jest to prawdopodobnie nic poważnego, jednak zawodnika zabraknie w meczu z Valencią. Gdyby zdrowie pozwoliło, Marvin na pewno zostałby na boisku dłużej, co przyznał po meczu sam Zidane, który chciał zdjąć Viníciusa i wprowadzić Arribasa.
Marvin ma oczywiście nadzieję na jak najszybszy powrót do treningów z pierwszym zespołem i kolejne szanse od Zidane'a. Wie, że jego zespołem pozostaje Castilla, ale w tym sezonie jego marzenia zaczęły się spełniać. A ta przygoda zaczęła się przecież właśnie w starciu z Getafe, jedynym sparingiem przed bieżącymi rozgrywkami, który był zresztą zamknięty dla kamer, prasy i oczywiście widzów. Potem zadebiutował z Realem Sociedad, dobrze prezentował się w Castilli pod przywództwem Raúla i wreszcie pojawił się w wyjściowym składzie. Debiut byłby bardzo udany, ale niestety przerwała go kontuzja, która zatrzymuje urodzonego na Majorce piłkarza.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się