Karim Benzema został wczoraj ponownie oskarżony o współudział w szantażu na Mathieu Valbuenie i stanie przed francuskim sądem. Maksymalna kara przewidziana przez kodeks karny za tego typu przestępstwo to 5 lat w więzieniu i grzywna w wysokości 75 tysięcy euro. Czy napastnik Realu Madryt może trafić do zakładu karnego?
– W teorii współudziałowiec ponosi taką samą karę jak pomysłodawca czy autor szantażu – przekazuje Avi Bitton, paryski prawnik specjalizujący się w prawie karnym, w rozmowie z radiem RMC. – Karim Benzema nie był jednak wcześniej karany. Nigdy nie został skazany w sprawie karnej. Dlatego orzeczenie kary więzienia byłoby w tym przypadku zaskakujące.
– Racja jest po stronie Benzemy? Mathieu Valbuena interpretuje rozmowę z Benzemą na zgrupowaniu reprezentacji jako nacisk. Benzema przeciwnie, uznaje to za ostrzeżenie. O udziale Benzemy w szantażu rozstrzygnie sąd po wysłuchaniu wszystkich stron i zbadania dowodów.
– W rzeczywistości wydaje się, że największe ryzyko dla Benzemy to ryzyko profesjonalne i utraty reputacji. Problem jest taki, że nawet wyrok w zawieszeniu oznacza bycie skazanym za przestępstwo, a to może doprowadzić do innych konsekwencji, na przykład kar dyscyplinarnych w klubie – zakończył Bitton.
Sam zawodnik i jego agent uznają całą sytuację za „maskaradę”.
Komentarze (34)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.