W 2015 roku Mathieu Valbuena padł ofiarą szantażu w związku z taśmą, która zawierała kompromitujący go filmik pod względem seksualnym. Jeden z szantażystów, Karim Zenati, był przyjacielem Benzemy z dzieciństwa i bezpośrednio poprosił go, by poinformował Valbuenę o sytuacji. Ten zrobił to na październikowym zgrupowaniu reprezentacji w tamtym roku. Śledczy uznali, że piłkarz Realu Madryt był częścią próby wyłudzenia od kolegi 150 tysięcy euro, chociaż on utrzymuje, że jedynie ostrzegał go o sytuacji w przyjacielski sposób. Gdy w 2015 zatrzymano atakującego Los Blancos na przesłuchanie, zapewniał, że Valbuena to jego przyjaciel i że jako sam padł ofiarą podobnego wyłudzenia, chciał mu zwyczajnie pomóc.
Prawnicy napastnika od razu poprosili sąd, by unieważnił śledztwo w tej sprawie z powodu wpływu, jaki miał mieć na nie policjant, który działał pod przykrywką. Zdaniem Francuza i innych oskarżonych to właśnie funkcjonariusz naciskał cały czas na doprowadzenie do sytuacji, w której grupa będzie odpowiedzialna za szantaż. W 2017 roku Sąd Najwyższy anulował to śledztwo, co sprawiło, że nie było podstaw do oskarżenia, ale Trybunał Apelacyjny przychylił się do wniosku prokuratury i sprawił, że wszystko zostało otwarte na nowo. Ostatecznie w grudniu 2019 roku Sąd Kasacyjny, najwyższy organ sądowy we Francji, przychylił się do orzeczenia Trybunału Apelacyjnego i ostatecznie otworzył sprawę na nowo.
Na początku lipca prokurator z Wersalu po ponownym zapoznaniu się ze sprawą złożył wniosek, by między innymi Karim Benzema stanął przed sądem w sprawie udziału w szantażu na Mathieu Valbuenie. Dzisiaj ogłoszono, że dojdzie do rozprawy w sądzie karnym.
„Decyzja o postawieniu go przed sądem to pokaz absurdu i niesprawiedliwości”, przekazał Sylvain Cormier, prawnik Francuza, agencji EFE. „Benzema nie ma sobie nic do zarzucenia w tej sprawie”.
Jak twierdzi Francuska Federacja Piłkarska, właśnie z powodu tej sprawy Benzema od listopada 2015 roku przestał być powoływany do reprezentacji.
Media w lipcu podawały, że jeśli zawodnik Królewskich zostanie osądzony, grozi mu nawet do 5 lat więzienia.
Komentarze (73)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się