REKLAMA
REKLAMA

Czerwiec 2018

liczba wyników: 600
  • Komentarze (0)

    Cristiano i Portugalia poza mundialem

    Urugwaj gra dalej
    REKLAMA
    REKLAMA

    W Soczi nie oglądaliśmy tak dobrego meczu jak dwie godziny wcześniej w Kazaniu, jednak i Urugwaj, i Portugalia zapewniły sporą dawkę emocji. Bohaterem spotkania został Edinson Cavani, który zdobył dwie bramki i to głównie dzięki niemu oraz świetnej postawie w obronie jego drużyna wygrała z mistrzami Europy 2:1 i awansowała do ćwierćfinału Mistrzostw Świata. Tam zmierzy się z Francją.

    Przed meczem wiele mówiło się o napastnikach obu drużyn, ale sposób gry Urugwaju i Portugalii pozwalał myśleć, że na bramki raczej będzie trzeba zaczekać dłuższą chwilę. Defensywa mistrzów Europy była jednak za słaba, by poradzić sobie z atakiem, w którym rządzili Luis Suárez i Edinson Cavani. To właśnie ta dwójka wypracowała już w siódmej minucie pierwsze trafienie. Przerzut, dośrodkowanie, kapitalne wbiegnięcie w pole karne napastnika Paris Saint-Germain i szczęśliwe wykończenie. Portugalia już od siódmej minuty stała od ścianą. Musiała w końcu zaatakować, a Urugwaj grał tak, jak lubi najbardziej – czekał na rywala.

    W pierwszej połowie Cristiano i spółka jednak zawodzili. Urugwaj bardzo dobrze grał w defensywie, ale ani środkowi pomocnicy, ani napastnicy, ani boczni obrońcy nie potrafili znaleźć drogi do stworzenia groźnej sytuacji pod bramką Fernando Muslery. Często nie radzili sobie nawet ze znalezieniem miejsca na dośrodkowanie i nawet bez podejmowania ryzyka bardzo łatwo tracili piłkę. W międzyczasie groźnie atakowali rywale, ale Cavani i Suárez nie przeprowadzili tak dobrej akcji jak w pierwszych minutach. Portugalczycy potrzebowali przerwy przede wszystkim po to, by zastanowić się, jak w ogóle chcą ugryźć przeciwnika.

    Portugalczycy mieli problem ze znalezieniem miejsca na dośrodkowania w pierwszej połowie i nawet po rzucie rożnym nie potrafili skierować piłki pod bramkę Muslery. Szybko wyciągnęli wnioski i drugą połowę rozpoczęli od trafienia właśnie po krótkim rozegraniu z rogu. Wreszcie optymalnie w piłkę trafił Raphaël Guerreiro, a wobec strzału Pepe bramkarz Urugwaju był bezradny. W 55. minucie Seleção das Quinas w końcu odrobiła wynik. Koncentracji starczyło tylko na moment. Bohater akcji bramkowej, Pepe, popełnił błąd, piłka trafiła do Cavaniego, a ten ponownie dał swojej drużynie prowadzenie. Tym razem o przypadku nie było mowy – ten strzał był przedniej urody.

    I znów trzeba było atakować, ale drużyna Fernando Santosa znów robiła to bez przekonania. Urugwaj był za to osłabiony, ponieważ z urazem zszedł strzelec dwóch goli. Jego drużyna dalej grała swój futbol. Broniła niemal wszystkimi siłami, a Portugalia próbowała sforsować głęboko cofniętą defensywę. Mądre przesuwanie formacji, brak pomysłu… Nie zapowiadało się na zmianę wyniku. Choć to drużyna goniąca wynik miała piłkę przez mniej więcej 80% czasu gry, nie było mowy o kontroli. Urugwaj nie miał piłki, ale zachowywał spokój, jakby prowadził zdecydowanie wyżej.

    Portugalii zabrakło argumentów w ofensywie, by po raz drugi dogonić Urugwaj. Udało się raz, ale z przodu było po prostu kiepsko. Swojej najlepszej wersji nie pokazał też Cristiano Ronaldo, który miał duży problem z odnalezieniem się pomiędzy Giménezem a Godínem. To obrońcy Atlético Madryt i duet Cavani-Suárez byli dziś kluczowi. Lepszą drużynę stanowili dziś gracze z Ameryki Południowej, którzy po swojej stronie mieli też więcej indywidualności.

    Urugwaj – Portugalia 2:1 (1:0)
    1:0 Cavani 7' (asysta: Suárez)
    1:1 Pepe 55' (asysta: Guerreiro)
    2:1 Cavani 62' (asysta: Bentacur)

    Urugwaj: Muslera; Cáceres, Giménez, Godín, Laxalt; Nández (81' Carlos Sánchez), Torreira, Vecino; Bentacur (63' Cebolla); Cavani (74' Stuani), Suárez.
    Portugalia: Rui Patrício; Pereira, Pepe, Fonte, Guerreiro; Bernardo Silva, Carvalho, Adrien Silva (65' Quaresma), João Mário (84' Fernandes); Cristiano, Guedes (74' André Silva).

    Pozostałe mecze 1/8 finału Mistrzostw Świata:
    1 lipca, 16:00 – Hiszpania vs Rosja (transmisja: TVP2, TVP Sport)
    1 lipca, 20:00 – Chorwacja vs Dania (transmisja: TVP1, TVP Sport)
    2 lipca, 16:00 – Brazylia vs Meksyk (transmisja: TVP2, TVP Sport)
    2 lipca, 20:00 – Kolumbia vs Anglia (transmisja: TVP1, TVP Sport)
    3 lipca, 16:00 – Szwecja vs Szwajcaria (transmisja: TVP2, TVP Sport)
    3 lipca, 20:00 – Belgia vs Japonia (transmisja: TVP1, TVP Sport)

    Ćwierćfinały Mistrzostw Świata:
    6 lipca, 16:00 – Urugwaj vs Francja
    6 lipca, 20:00 – Brazylia/Meksyk vs Belgia/Japonia
    7 lipca, 16:00 – Szwecja/Szwajcaria vs Kolumbia/Anglia
    7 lipca, 20:00 – Hiszpania/Rosja vs Chorwacja/Dania

    Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

    Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

    • Aktualności+
    • Bez reklam
    • Priorytetowy support
    Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
  • Komentarze (0)

    Dzieciak uczy futbolu

    Francja w ćwierćfinale mundialu
    REKLAMA
    REKLAMA

    Za nami pokaz znakomitego futbolu. W rolach głównych wystąpili Kylian Mbappé i Benjamin Pavard, którzy są ojcami zwycięstwa z Argentyną 4:3. Emocje w Kazaniu były ogromne, najpierw Albicelestes odrobili stratę i wyszli na prowadzenie, ale Trójkolorowi nie poddali się i w krótkim czasie potrafili zdobyć trzy bramki. Francja melduje się w ćwierćfinale!

    Spotkanie bardzo dobrze zaczęło się dla Francji. Antoine Griezmann postraszył Franco Armaniego z rzutu wolnego, a bramkarza Argentyny uratowała poprzeczka. Chwilę później swoją niezwykłą szybkość zaprezentował Kylian Mbappé. Przebiegł z piłką około 70 metrów, po czym został sfaulowany przez Marcosa Rojo. Żółta kartka i rzut karny. Sędzia podjął jedyną słuszną decyzję, a po chwili Griezmann otworzył wynik meczu. Trójkolorowi mogli nieco się cofnąć i czekać na kontrę, wykorzystując atuty niezwykle szybkiego Mbappé, który swoimi rajdami siał popłoch w defensywie Albicelestes.

    Argentyna spisywała się kiepsko. Długo nie oddawała strzałów, a jej gra nie mogła podobać się kibicom. Nie było ładu i składu, ale Francuzi nie potrafili zachować koncentracji w obronie do końca pierwszej części meczu. Po wyrzucie z autu zostawili Ángelowi Di Maríi mnóstwo miejsca, a były pomocnik Realu Madryt świetnym strzałem z dystansu pokonał Hugo Llorisa. Na taką decyzję pozwoliła mu pasywność drugiej linii ekipy Didiera Deschampsa, ale samo uderzenie było fenomenalne. Bramkarz nie miał nic do powiedzenia.

    Di María wyszedł na drugą połowę niezwykle nabuzowany, dzięki czemu Argentyna już w pierwszych minutach otrzymała bardzo dobrą szansę na dośrodkowanie z lewej strony boiska. Po dużym zamieszaniu w polu karnym Lionel Messi oddał strzał, piłka odbiła się jeszcze od Gabriela Mercado i wpadła do bramki obok całkowicie zaskoczonego Llorisa. Francja musiała w końcu ruszyć do ataku – w kilka minut straciła to, nad czym pracowała przez większość pierwszej części meczu.

    Przed mundialem wydawało się, że jedną ze słabości Trójkolorowych są boki obrony, ale akcja z 57. minuty zupełnie do tej tezy nie pasuje. Najpierw Blaise Matuidi świetnym prostopadłym podaniem odnalazł na lewym skrzydle Lucasa Hernándeza, a po jego dośrodkowaniu akcję zamknął Benjamin Pavard. 22-latek uderzył kapitalnie, nie do obrony. Zdjął pajęczynę z argentyńskiej bramki, a ręce same składały się do oklasków. 2:2 i jedziemy dalej – tak musiał pomyśleć Kylian Mbappé, który w pojedynkę zabawił się z obrońcami i zmusił Armaniego do kolejnej kapitulacji.

    Teraz to Argentyna miała zagrać odważniej, ale precyzyjnie pokazała, jak tego nie robić. Francja pięcioma podaniami weszła w pole karne rywala jak w masło, a w roli strzelca po raz kolejny wystąpił ten niesamowity 19-latek. Dwubramkowe prowadzenie było czymś, na co ekipa Messiego nie miała żadnego pomysłu. Mimo wszystko zdołała pomniejszyć stratę dzięki trafieniu Sergio Agüero. Może nie wyglądała tak tragicznie jak Polska w końcówce meczu z Japonią, bardziej przypominało to chaos. Chaos, jakim bez wątpienia reprezentacja Argentyny jest nie od dziś. Wygrał lepszy. Z awansu cieszy się drużyna, która miała dziś po swojej stronie lepszego piłkarza niż rywal.

    Francja – Argentyna 4:3 (1:1)
    1:0 Griezmann 13' (rzut karny)
    1:1 Di María 41' (asysta: Banega)
    1:2 Mercado 48' (asysta: Messi)
    2:2 Pavard 57' (asysta: Pavard)
    3:2 Mbappé 64'
    4:2 Mbappé 68' (asysta: Giroud)
    4:3 Agüero 90'+3' (asysta: Messi)

    Francja: Lloris; Pavard, Varane, Umtiti, Lucas; Kanté, Pogba; Mbappé (89' Thauvin), Griezmann (83' Fekir), Matuidi (75' Tolisso); Giroud.
    Argentyna: Armani; Mercado, Otamendi, Rojo (46' Fazio), Tagliafico; Enzo Pérez (66' Agüero), Mascherano; Banega; Pavón (75' Meza), Messi, Di María.

    Pozostałe mecze 1/8 finału Mistrzostw Świata:
    30 czerwca, 20:00 – Urugwaj vs Portugalia (transmisja: TVP1, TVP Sport)
    1 lipca, 16:00 – Hiszpania vs Rosja (transmisja: TVP2, TVP Sport)
    1 lipca, 20:00 – Chorwacja vs Dania (transmisja: TVP1, TVP Sport)
    2 lipca, 16:00 – Brazylia vs Meksyk (transmisja: TVP2, TVP Sport)
    2 lipca, 20:00 – Kolumbia vs Anglia (transmisja: TVP1, TVP Sport)
    3 lipca, 16:00 – Szwecja vs Szwajcaria (transmisja: TVP2, TVP Sport)
    3 lipca, 20:00 – Belgia vs Japonia (transmisja: TVP1, TVP Sport)

    Ćwierćfinały Mistrzostw Świata:
    6 lipca, 16:00 – Urugwaj/Portugalia vs Francja
    6 lipca, 20:00 – Brazylia/Meksyk vs Belgia/Japonia
    7 lipca, 16:00 – Szwecja/Szwajcaria vs Kolumbia/Anglia
    7 lipca, 20:00 – Hiszpania/Rosja vs Chorwacja/Dania

    Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

    Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

    • Aktualności+
    • Bez reklam
    • Priorytetowy support
    Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Aktualności+ — artykuły w całości, jeden pod drugim

Jako Socio czytasz kolejne artykuły w całości, na jednej stronie. Bez wracania do listy i otwierania kolejnych kart.

  • Każdy typ artykułu w jednej osi czasu.
  • Pełne teksty od razu na stronie, bez otwierania każdego artykułu osobno.
  • Plus pozostałe korzyści Socio: przeglądanie bez reklam i odznaka.
Zostań Socio