REKLAMA
REKLAMA

Łunin wreszcie dostanie szansę?

Dziś, po 114 dniach od swojego ostatniego meczu, Andrij Łunin być może wreszcie dostanie szansę. Do tej pory nie dawali mu jej ani Zidane, ani Szewczenko.
REKLAMA
REKLAMA
Łunin wreszcie dostanie szansę?
Fot. Getty Images

Od 20 lipca Ukrainiec uprawia nieustanną wędrówkę na trasie trening-ławka. Niewykluczone, że o 20:45 w meczu towarzyskim z Polską sytuacja się zmieni. Łunin, po tym, jak z Valencią 14 minut otrzymał Mariano, jest, nie licząc trzeciego bramkarza, jedynym graczem bez ani minuty w tym sezonie. Choć Szewczenko nie zwykł zbyt czysto rotować, dziś Andrij może wreszcie wejść między słupki.

REKLAMA
REKLAMA

Młody bramkarz doskonale wiedział, że po powrocie do Madrytu z wypożyczenia w Oviedo będzie pełnił jedynie rolę zmiennika Thibaut Courtois. Belg grał do tej pory wszystko, nawet jeśli między spotkaniami miewał jakieś problemy zdrowotne. Pocieszeniem dla Łunina miała być reprezentacja, ale i tam jak dotąd nie zadebiutował.

We wrześniu 21-latek był rezerwowym w potyczkach ze Szwajcarią i Hiszpanią. W październiku natomiast opuścił zgrupowanie i wrócił do Valdebebas po fałszywie pozytywnym teście. Zawodnik zachowuje jednak spokój i dalej ciężko pracuje. Tak czy inaczej, jego sytuacja przypomina tę z wypożyczeń do Leganés i Valladolidu, gdzie w zasadzie nie grał. Młodzi potrzebują gry do dalszego rozwoju. Łunin po przeprowadzce do Hiszpanii grał regularnie tylko przez pół roku, w Realu Oviedo. W Asturii Ukrainiec spisywał się nader dobrze. W 30% meczów zachowywał czyste konto, a rywale potrzebowali średnio 10 strzałów, by go pokonać.

Ostatnie aktualności

Kapitan rekord

Ramos może dziś wyrównać historyczny wynik Buffona

13
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (18)

REKLAMA