– To prawda, mój pierwszy strzał Courtois obronił i mieliśmy to powtórzyć. Miałem moment wątpliwości, czy uderzać w tę samą stronę, ale poczułem przypływ pewności siebie. Byliśmy twardzi i zjednoczeni. Oni nie mieli dobrych okazji. Naprawdę potrzebowaliśmy takiego meczu, bo nie jest tak, że na to nie zapracowaliśmy.
– W ubiegłym tygodniu już strzelałem z rzutu karnego i uderzyłem właśnie tak. Rywale zawsze wtedy mówią mnóstwo rzeczy, wszyscy coś mówili. Słyszałem, jak zawodnicy Realu powtarzali, że mnie znają i wiedzą, że bramkarz obroni. Zdecydowałem się, że dalej będę strzelał. Na treningach zawszę staram się to ćwiczyć. Chciałem wytrzymać, aż bramkarz będzie miał problem. On też bardzo długo wyczekiwał i trzeba było strzelać bardzo precyzyjnie.
– To dla nas ważne zwycięstwo, bo nie byliśmy zbyt regularni. To niezwykle ważne punkty, ale musimy patrzeć do przodu, bo wciąż nic nie osiągnęliśmy.
Komentarze (17)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się