Francuz znajduje się na cenzurowanym od rewanżu z Manchesterem City, w którym jego dwa błędy podarowały zwycięstwo i awans Anglikom. W ten sezon stoper miał wejść jednak bez rozpamiętywania przeszłości i rozegrał do tej pory 10 z 11 spotkań zespołu, a do tego był powoływany do reprezentacji. Krytyka jego gry jednak nie spada, a po drugim trafieniu samobójczym w tym sezonie – pierwsze miało miejsce z Szachtarem – znowu podważa się prezentowany przez niego poziom.
Wśród krytyków znalazł się także Karim Djaziri, agent Karima Benzemy, który zareagował na wpis na Twitterze. Jedno z kont, które śledzi, napisało: „Varane stał się Vegetą po jego walce z C-18, wydaje się, że stracił całą pewność siebie, jaką posiadał”. W ocenie nawiązano do mangi Dragon Ball i wyraźnie przegranej walki Vegety, księcia i Saiyanina, z Androidem 18. Djaziri odpisał: „Po meczu z Manchesterem City stał się cieniem samego siebie”.
Sam piłkarz tydzień temu na konferencji przed starciem Ligi Mistrzów z Interem został zapytany, czy rewanż z City zostawił na nim jakiś ślad: „Nie. Myślę, że to przeszłość i trzeba na jej podstawie wyciągać wnioski, stając się silniejszym i lepszym. Trzeba jednak myśleć pozytywnie. Po wygranych i świetnych rzeczach powtarzamy, że nie można żyć przeszłością. Tak samo jest, gdy przegrywamy. Trzeba patrzeć przed siebie i być nastawionym pozytywnie, starając zawsze się poprawiać”.
Warto dodać, że Djaziri odpisał temu samemu użytkownikowi na zarzut, że Benzema powinien wyolbrzymiać kontakty w polu karnym jak Luis Suárez, by móc wymuszać więcej rzutów karnych. Agent Karima był jednak stanowczy w odpowiedzi: „Nigdy tego nie robił i nie będzie robić”.
Komentarze (84)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się