„Franco Baresi, Franz Beckenbauer, Fabio Cannavaro, Marcel Desailly, Ronald Koeman, Bobby Moore, Daniel Passarella, Matthias Sammer, Gaetano Scirea... i Sergio Ramos. To jedyny wciąż grający zawodnik ze stoperów nominowanych do Dream Teamu Złotej Piłki. W wygranym 3:1 Klasyku przypomniał, że jest jednym z najlepszych na świecie na swojej pozycji. Strzelił gola z karnego (99. bramka dla Realu Madryt w jego karierze), dominował w odbiorze i w powietrzu, był szefem Leo Messiego i tak dalej...
Mistrz świata z 2010 roku znowu pokazał, że jego zespołu mają dwie twarze: zdobywcy i zwycięzcy z nim na murawie oraz często mniej pogodną i ambitną bez niego. Wśrdów wielu panuje jedno przekonanie, że naprawdę rzadko jeden obrońca miał tak wielki wpływ na drużynę, w której grał. Do tego w obu polach karnych, co być może czyni Ramosa bardziej wyjątkowym niż jego poprzednicy.
Czy ma to miejsce do tego stopnia, że zdobywcę Pucharu Świata, dwukrotnego mistrza Europy, czterokrotnego triumfatora Ligi Mistrzów i pięciokrotnego mistrza Hiszpanii (a to tylko główne osiągnięcia) można uznać za najlepszego obrońcę w historii? Jak sądzicie?”, takim tekstem została opatrzona ankieta na stronie France Football.
Swój głos można oddać tutaj.
Sam Ramos zareagował na artykuł wpisem na Twitterze, cytując wpis Francuzów i komentując: „Samo pytanie France Football sprawia, że jestem dumny”.
Komentarze (124)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się