– Graliśmy dobrze i tworzyliśmy sytuacje. W drugiej połowie też prezentowaliśmy się dobrze i trudno to zrozumieć, bo nie zasłużyliśmy na porażkę. Nie zrozumiałem niektórych decyzji sędziego. Decyzja o karnym mocno wpłynęła na końcowy wynik. Do karnego prezentowaliśmy się dobrze.
– Karny miał duże znaczenie. Nie rozumiem systemu VAR. Uważam, że VAR jest tylko wtedy, gdy coś jest przeciwko Barcelonie. Zawsze dochodzi do takich pociągnięć w polu karnym. Mamy 5 rozegranych w meczów i w żadnym nie odnieśliśmy korzyści. Te kartki z Getafe... Nie zasługujemy, by tak przegrywać.
– Nasz plan opierał się kontroli gry oraz zamianie pozycji Leo i Ansu, który miał być naszym odnośnikiem dzięki swojej szybkości. Mieliśmy grać głęboko za plecy stoperów Realu i mieć dwóch skrzydłowych z dobrą kontrolą piłki. Uważam, że możemy być zadowoleni z realizacji planu. Rozegraliśmy dobry mecz.
– Co powiedziałem sędziemu? [do dziennikarza] A dla ciebie to karny? [dziennikarz mówi, ze tak] Ok, dla mnie nie. Powiedziałem sędziemu, że oby któregoś dnia mogli mi wytłumaczyć, jak działa VAR w Hiszpanii. Mamy 5 kolejek i VAR działał tylko przeciwko Barcelonie. Nigdy na korzyść. Nawet przy karnym na Messim z Sevillą, ani przy dwóch czerwonych kartkach Getafe. Zapytałem go też, dlaczego VAR jest tylko przeciwko Barcelonie.
– Nie rozmawiałem z Lengletem o karnym. Uważam, że wcześniej jest faul Ramosa na Lenglecie. Potem dochodzi do pociągnięcia, ale nie takiego, żeby rzucać się do tyłu... Gdy cię ciągną, musisz padać do przodu, a nie do tyłu.
– Sędzia skorzystał z systemu VAR przez protesty Ramosa? To normalne, że piłkarze Realu Madryt próbują zrobić maksimum, by odgwizdano im karnego. Nie mam z tym żadnego problemu. Sędzia powinien zdecydować z VAR-em czy doszło do karnego. Nie chcę więcej o tym mówić, ale to był decydujący moment meczu.
Komentarze (157)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się