Martin Ødegaard nie otrzymał powołania na jutrzejszy mecz z Cádizem na własnym stadionie, co od razu wzbudziło falę spekulacji dotyczących czy to jego stanu, czy decyzji Zinédine'a Zidane'a. Jak informują hiszpańskie media, Norweg, który wczoraj wrócił do Madrytu, pojawił się w ośrodku treningowym z drobnym bólem po zgrupowaniu, wobec czego Francuz zdecydował się pozostawić go poza kadrą na najbliższy mecz.
Przypomnijmy, że podczas dopiero co zakończonej przerwie na reprezentacje Norwegowie rozegrali aż trzy mecze i w każdym z nich Martin wychodził od początku. Najpierw rozegrał, łącznie z dogrywką, aż 111 minut w spotkaniu barażowym w eliminacjach do Mistrzostw Europy z Serbią, które jego ekipa przegrała. Następnie dostał od selekcjonera 70 minut przeciwko Rumunii w Lidze Narodów, gdzie zanotował dwie asysty, a jego zespół wygrał 4:0. W ostatnim meczu, przeciwko Irlandii Północnej, rozegrał 78 minut i miał udział przy golu dającym zwycięstwo 1:0. To oznacza, że w ciągu zaledwie sześciu dni spędził aż 259 minut na murawie.
Ponadto ten ostatni mecz miał być tym, który pomocnik skończył bardzo poturbowany. Jego rywale bardzo często bezpardonowo atakowali jego nogi, na co sędzia nie do końca zwracał uwagę, więc, jak informują hiszpańskie media, Norweg wrócił do Madrytu z kilkoma siniakami i odczuwając niegroźny ból. Dlatego też Zidane postanowił oszczędzić go w meczu z beniaminkiem. Obecnie podaje się, że Martin powinien być gotowy na starcie z Szachtarem w Lidze Mistrzów, choć nie jest to na sto procent pewne.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się