Zinédine Zidane zaskakuje tych, którzy nie znają go najlepiej. Jego liczby pokazują, że rozkład sił i okresowa zmiana ustawienia zespołu nie są decyzjami intuicyjnymi, ale bardzo dobrze przemyślanymi. Francuski szkoleniowiec wierzy w rotacje, aby zaangażować jak największą liczbę zawodników i co parę dni dawać szansę innym piłkarzom. Doskonale rozumie to José Luis San Martín, który przez 37 lat był trenerem od przygotowania fizycznego w Realu Madryt. Hiszpan doskonale zna Zizou z czasów, gdy ten był jeszcze piłkarzem i gdy przygotowywał go do kolejnych sezonów w stolicy Hiszpanii.
– Gracze na wysokim poziomie szanują tego, który był „wielki” w piłce nożnej. Nikt nie może zaprzeczyć, kim był Zidane jako piłkarz. Zrozumiał tę grę jak nikt. Szatnię zdobywa nieskończonym zaufaniem, jakim obdarza zawodników. Jego mottem jest „przekonać”, a nie „wygrać”. Jego „mała książka” trenera wynika z jego obsesji na punkcie przygotowania fizycznego. Nadaje temu duże znaczenie. To jeszcze pokłosie jego pobytu we Włoszech i na tym polu jest bardzo wymagający. Gdy był piłkarzem, przygotowywał swoje ciało pod intensywną włoską szkołą. Zawsze zdawał sobie sprawę, że najbardziej rozwinął się jako zawodnik, gdy grał w Juventusie. Dziś nie przejmuje się zbytnio podejściem taktycznym, w pierwszej kolejności jest stała pomoc od jednego do drugiego piłkarza podczas meczów. Solidarność w sporcie drużynowym to podstawa sukcesu – mówi San Martín.
– W piłce nożnej stawy i mięśnie poddawane są dużym obciążeniom, ponieważ to sport acykliczny, w którym ruchy się nie powtarzają, a to pociąga za sobą ogromne wysiłki i należy je dawkować piłkarzom. Zabezpieczenie piłki jest innym z jego priorytetów. Naciska na to u zawodników, by zawsze o to dbali przed treningiem, w trakcie czy nawet po jego zakończeniu. Zawsze jest czas na poprawę. Najlepszym nauczycielem jest ten, który daje przykład i nieustannie stara się przekazywać spokój oraz naturalność w każdej sytuacji. W szatniach na najwyższym poziomie ten przepis zawsze się sprawdza. Wielki Ronaldo Nazário został kiedyś zapytany w wywiadzie o Bobby'ego Robsona, trenera Barcelony. „Jaki był dla ciebie Robson?”, zapytał dziennikarz. „Sprawiał, że byłem zrelaksowany”, odpowiedział Brazylijczyk. To przepis na sukces, a na czele naszego Realu stoi teraz świetny facet – zakończył San Martín.
Komentarze (17)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się