– Kubo to świetny chłopak. Chce się rozwijać i ma ku temu olbrzymią ochotę. Jest świadomy tego, że ma przed sobą wyzwanie dotyczące stania się pierwszym Japończykiem występującym na najwyższym poziomie. Wielu ludzi mu tego życzy, przez co często niektórzy starają się przyspieszać ten proces. To jednak nie jest dobre. Kubo musi się przystosować i umieć rywalizować na różnych pozycjach i w różnych wariantach.
– Take może występować na trzech pozycjach. Najlepiej czuje się na „siódemce”, ale tam panuje duża konkurencja. Pracuje nad tym, by lepiej spisywać się w środku, na lewej stronie zaś musi jeszcze się poprawić. Proces cały czas jest w trakcie. Naszym obowiązkiem jest zrobić tak, by Kubo jak najbardziej się rozwinął i zdołał osiągnąć swój cel. Rozumiem cały ten medialny szum. Takefusa jest gwiazdą poza boiskiem, ale powinien być nią także na murawie.
– Nie powiedziałem żadnemu z piłkarzy, że ma zapewnioną grę. Tak samo nie powiedziałem, że z Kubo zdobędziemy mistrzostwo. Osiąganie celów to wspólna sprawa, całej drużyny. Jeden piłkarz nic nie zmieni, nieważne, jak by był dobry.
Komentarze (17)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się