– Z początku plan był taki, by w Realu Sociedad zostać na dwa lata. Otrzymałem jednak telefon z Madrytu, że chcą, bym wrócił. Było to więc coś naturalnego. Sprawa została rozwiązana szybko, bez żadnych przygód i dyskusji. Zawsze miałem cel i marzenie, by grać w tej koszulce. Rozmawiałem też z Zidane'em. W zespole chciał mnie zarówno on, jak i działacze.
– Nie było żadnych kłótni w tej sprawie. Klub jasno przekazał, że chce mojego powrotu. Real tak sobie zażyczył i tak też się stało.
– Nie rozmawialiśmy dużo o mojej pozycji. Mogę pełnić na boisku różne funkcje, zarówno w środku pola, jak i za napastnikiem. Zagram tam, gdzie będzie mnie wystawiał Zidane, jeśli dostanę szansę. Jest mi dość obojętne, gdzie będę ustawiany.
– Trochę się zestresowałem wynikiem testu, myślałem o kolejnych meczach oraz reprezentacji. Na szczęście skończyło się na fałszywym alarmie.
– Nigdy nie martwiłem się o przyszłość. Trochę frustrowałem się pod koniec zeszłego sezonu, bo przez kolano nie mogłem wejść na mój najwyższy poziom. Nigdy jednak nie odczuwałem dalej posuniętego strachu.
Komentarze (18)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się