Zinédine Zidane liczy na Mayorala, ogłasza dzisiaj AS. Napastnik bez żadnego problemu trenuje z dostępnymi zawodnikami od pierwszego dnia przygotowań w Valdebebas i na ten moment wszystko wskazuje na to, że znajdzie się w kadrze meczowej na niedzielny debiut ligowy Los Blancos z Realem Sociedad. Co więcej, będzie w niej zapewne pierwszym zmiennikiem Karima Benzemy, bo po zabiegu wycięcia migdałków do siebie dochodzi Mariano, a Luka Jović dopiero dzisiaj wznowił częściowo treningi z grupą.
Dziennik podkreśla, że 23-latek zawsze podobał się Zizou i działaczom Królewskich. Ci widzą w nim taki potencjał na przyszłość, że tego lata po jego powrocie z wypożyczenia do Levante planowali jedynie transfer Hiszpana z zachowaniem praw do jego karty zawodniczej lub opcjami odkupu czy pierwokupu. Podjęto nawet negocjacje z Valencią, ale Nietoperze nie mają w tym momencie pieniędzy, które zaakceptowaliby Los Blancos.
Mayoral zachował jednak spokój i skupił się na pracy w Valdebebas. Ludzie przebywający na co dzień z drużyną w ośrodku mówią o wyraźnie większej dojrzałości i większym spokoju zawodnika, który od dwóch lat grał na wypożyczeniu w Walencji (w sumie przez ten czas rozegrał 69 meczów, strzelając 14 goli i notując 7 asyst). Przy wspomnianych brakach na środku ataku, ale także ogólnie w ofensywie (z zespołem nie trenują również Asensio, Isco, Lucas czy Hazard), wiele wskazuje na to, że napastnik otrzyma w weekend nawet jakieś minuty. Jak wspominaliśmy już dzisiaj, atakujący ma już nawet zarejestrowany numer w La Lidze.
Co jednak będzie dalej? AS twierdzi, że decyzja ciągle nie jest podjęta i do 5 października nie można wykluczyć żadnego rozwiązania, w tym pozostania Mayorala na ten sezon w kadrze pierwszego zespołu. Dziennik dodaje, że zainteresowanie pozyskaniem go cały czas mają zgłaszać takie ekipy jak Valencia, Levante, Lazio, Fiorentina czy Marsylia. Co najważniejsze, kontrakt Hiszpana z Realem Madryt wygasa po tym sezonie, co daje mu praktycznie pełną władzę nad swoim losem, ale też w praktyce wyklucza wypożyczenie, co zawsze utrudnia takie rozmowy.
Marzeniem Mayorala jest oczywiście zatriumfowanie na Santiago Bernabéu i z tym celem zawodnik podejmował decyzje w ostatnich latach. Przed nim kolejna z nich i niewykluczone, że Hiszpan postawi na pozostanie i walkę o utrzymanie się w „swoim” Realu.
Komentarze (43)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się