Powodem nieobecności Garetha Bale'a była faktycznie decyzja zawodnika po rozmowie z Zinédine'em Zidane'em, poinformował w programie Chiringuito Óscar Sanz z dziennika El País. Jego zdaniem Francuz wystawił jednak Walijczyka na pożarcie opinii publicznej i nie przekazał w pełni prawdy o całej sytuacji.
Według jego informacji, w środę przed wylotem do Manchesteru doszło do rozmowy atakującego z trenerem. Walijczyk miał zapytać trenera, czy zagra, a Zizou odpowiedział, że nie. Bale naciskał na to, czy istnieje szansa, że w ogóle pojawi się na boisku i pomoże zespołowi w walce o awans. Szkoleniowiec odpowiadał jednak twardo, że nie istnieje scenariusz, w którym gracz wejdzie na murawę. Z tego powodu Gareth miał podążyć drogą wytyczoną przez Jamesa i zdecydować, że w przypadku braku szans na grę i otrzymaniu potwierdzenia w tej sprawie od samego trenera nie ma sensu, by w ogóle leciał do Manchesteru.
Sanz dodał, że jego zdaniem Zidane nie zachował się elegancko i rzucił zawodnika na pożarcie, gdy ten nie może się bronić, a publicznie wypowiada się za niego agent, „opowiadając cały czas głupoty”. Prowadzący program Josep Pedererol zasugerował, że skoro Zidane poinformował o sytuacji i złamał pewne zasady szatni poprzez ujawnienie sytuacji, to Bale powinien był udzielić wywiadu czy wyjść do mediów i przedstawić swoją wersję wydarzeń.
Komentarze (86)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się