Piątkowego wieczoru sezon 2019/20 oficjalnie skończył się dla Realu Madryt. Królewscy drugi rok z rzędu odpadli z Ligi Mistrzów na etapie 1/8 finału. Drużyna ma prawo być sfrustrowana, ale przede wszystkim własnymi poczynaniami. Los Blancos zawiedli i rozczarowali, choć kończą ten sezon z dwoma trofeami – Superpucharem i mistrzostwem, które udało się zdobyć dzięki dziesięciu wygranym z rzędu po wznowieniu rozgrywek.
Zawodnicy i sztab szkoleniowy udali się więc wczoraj na wakacje. Teraz pora na odpoczynek i naładowanie baterii przed kolejnym sezonem, który rozpocznie się już niedługo. Plan zajęć nie jest jeszcze znany, ale można już zakreślić kilka dat w kalendarzu. Królewscy otrzymali trzy tygodnie urlopu. Piłkarze muszą zregenerować siły po wyczerpującej końcówce sezonu, a przede wszystkim odbudować się psychicznie po tym, co wydarzyło się na Etihad Stadium, ale przestrzegać przy tym protokołu sanitarnego i nie narażać się na ewentualne zarażenie koronawirusem podczas wakacji.
Zamysłem Javiera Tebasa i Salvadora Illi (minister zdrowia) jest rozpoczęcie nowego ligowego sezonu 19 września. W przypadku klubów, które dotrą do finałowych rund na europejskiej arenie, pierwsza kolejka może być opóźniona w zależności od tego, jak daleko uda im się zajść. Nie będzie tak w przypadku Realu Madryt. Z oczywistych względów drużyna nie uda się tym razem na żadne tournée i rozpocznie przygotowania w Valdebebas, które potrwają około 21 dni, a w trakcie planowane są przynajmniej dwa sparingi w Europie. Powrotu piłkarzy do pracy można spodziewać się w ostatni weekend tego miesiąca.
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się