– Ronaldo był imprezowiczem. Wychodził na miasto i na drugi dzień praktycznie bez spania przyjeżdżał na trening. To było nieprawdopodobne. Pił te swoje drinki, ale na drugi dzień zawsze trenował jak zwierzę. Ronaldinho z kolei to w swoim domu miał po prostu dyskotekę. Ja wolałem się tam jednak nie pojawiać.
– Transfer do Realu Madryt? To był dla mnie szok. Patrzysz na tych wszystkich piłkarzy, wszyscy wystrojeni... Na drugi dzień musiałem pojechać do galerii i kupić sobie nowe ubrania, aby nie odczuwać wstydu. Fernando Redondo przypominał modela. Ale czysto piłkarsko był moim zdaniem najlepszym rozgrywającym. Ta jego klasa, lewa noga...
– Najlepszy piłkarz, z jakim kiedykolwiek się mierzyłem? Zidane. Finał mundialu we Francji oglądałem z ławki rezerwowych. To był najlepszy indywidualny występ zawodnika, jaki kiedykolwiek widziałem.
– Moim zdaniem najlepszą kadrę mieliśmy na mundialu w 2006 roku w Niemczech. Ronaldinho, Kaká, Ronaldo, Adriano... Brakowało nam jednak właściwej organizacji. Codziennie kręciła się wokół nas masa ludzi. Nie mieliśmy żadnych konkretnych zgrupowań.
Komentarze (46)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się