– Postać Zidane'a zawsze działa na korzyść futbolu – w tych lepszych i gorszych chwilach. Osobiście bardzo się cieszę, że dobrze mu idzie w roli trenera, ponieważ tacy ludzie jak on są czymś dobrym dla całego futbolu.
– Zidane w roli piłkarza czy trenera? Podziwiam obie jego wersje. Zidane jako piłkarz był... Uff! Jak ja bym chciał móc zagrać u jego boku. Miałem jednak tego pecha, że miałem go naprzeciwko siebie w reprezentacji Francji.
– Real Madryt to niesamowicie silna drużyna. Pod każdym względem, a zwłaszcza pod tym historycznym. Ten klub pomógł mi stać się lepszym trenerem. Zarówno z José Mourinho, Pellegrinim, jak i każdym innym szkoleniowcem, którego mieli. Pamiętajmy o tym, co osiągnęli w ostatnim czasie – trzy Ligi Mistrzów z rzędu, wyrwanie dwóch mistrzostw Hiszpanii w dekadzie, w której Barça całkowicie zdominowała te rozgrywki. I chociaż wiem, że wiele osób nie uwierzy mi w te słowa, to naprawdę bardzo się cieszę, że dobrze im idzie.
– Przed rewanżem mamy niezły wynik z pierwszego meczu. Jeśli jednak będziemy grać ze świadomością tej przewagi, to bardzo trudno będzie nam awansować. Chcę, abyśmy do 95. minuty meczu podchodzili z przekonaniem, że na boisku byliśmy po prostu sobą – z naszymi zaletami i wadami. Nie ma sensu za bardzo skupiać się na wyniku pierwszego meczu. Wiemy, że mamy przewagę, ale Real Madryt, Barcelona czy Bayern to drużyny, które potrafią odwrócić każdą sytuację. Znają te rozgrywki i wiedzą, jak grać.
– Co zrobię, jeśli wygram Ligę Mistrzów z Manchesterem City? Pytasz mnie o to, co będę czuł wygrywając coś, czego jeszcze nie wygrałem. Nie wiem, nie wiem, jakie uczucia będą mi towarzyszyć. Chciałem wygrać te rozgrywki i w pierwszym roku, i w drugim, i w trzecim, i w czwartym... Będę próbował cały czas. A czy brak triumfu w Lidze Mistrzów byłby dla mnie porażką? Pewnie tak, ale najważniejsze jest to, aby dalej próbować.
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się