Cała historia podstawę ma w artykule Iturralde Gonzáleza, byłego sędziego La Ligi, który obecnie jest ekspertem w radiu SER i dzienniku AS. Właśnie w gazecie Hiszpan napisał tekst, w którym twierdzi, że błąd w tłumaczeniu Przepisów Gry z języka angielskiego na język hiszpański sprawia, że arbitrzy w La Lidze popełnili błąd przy ocenie zdarzenia z niedzielnego meczu Athleticu z Realem Madryt.
Iturralde González wskazał, że punkt o „nieostrożnym” ataku różni się zapisem w przepisach po angielsku i hiszpańsku tym, że w tym drugim dokumencie pojawiają się w nim słowa o „walce o piłkę”, których nie ma w angielskim oryginale. To jego zdaniem sprawiło, że w La Lidze nadepnięcie Sergio Ramosa nie jest faulem, a w krajach anglojęzycznych by nim było.
Na ten artykuł zareagował Carlos Velasco Carballo, szef Komitetu Technicznego Arbitrów w Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej, który napisał specjalny tekst z odpowiedzią, jaki opublikował w swoim dzisiejszym wydaniu dziennik AS. Przedstawiamy jego pełne tłumaczenie.
***
Komitet Techniczny Arbitrów w RFEF pragnie wyjaśnić w bardzo stanowczy i bezbłędny sposób przy wsparciu najważniejszej organizacji na świecie (Międzynarodowej Rady Piłkarskiej – IFAB) niepoprawności, jakie pojawiły się w artykule opublikowanym w Dzienniku AS we wtorek 7 lipca o tytule: „Błąd w tłumaczeniu myli hiszpańskich sędziów... IFAB uznaje, że to jest karny”.
Po pierwsze, dwa stwierdzenia w tym tytule nie odpowiadają w żadnym stopniu rzeczywistości. Ani nie istnieje błąd w tłumaczeniu, który myli hiszpańskich sędziów, ani IFAB nie uznaje tego za rzut karny. I zaświadcza o tym sama IFAB, jedyna światowa organizacja odpowiedzialna za tworzenie i chronienie przepisów gry, w komunikacie wysłanym w jej imieniu przez jej Dyrektora Technicznego Pana Davida Elleraya do Komitetu Technicznego Arbitrów, który także został przesłany temu Dziennikowi.
Artykuł państwa Dziennika obejmuje „nierozważne zachowanie zapisane w Artykule 12. Przepisów Gry IFAB”, argumentując swoją decyzję na temat uznania tej akcji (nadepnięcia) za rzut karny na podstawie założenia, iż jest to akcja „nieostrożna” oraz dosłowności tekstów w językach angielskim lub hiszpańskim.
Komitet Techniczny Arbitrów i hiszpańscy sędziowie nie mylą się w żadnym przypadku w tłumaczeniu Przepisów Gry, a jest wręcz przeciwnie, to państwa artykuł zawiera podstawowy błąd interpretacji Przepisów Gry, co zostało potwierdzone naszemu Komitetowi przez IFAB.
Gdy mówimy o „nieostrożności”, ważne jest, by ta sekcja Przepisów Gry była analizowana w odpowiednim kontekście, który dotyczy jedynie wcześniejszych zapisów Artykułu 12.
„Nieostrożność” nie jest sama w sobie przewinieniem i musi być połączona z przewinieniem lub naruszeniem przepisów, gdyż „nieostrożność” to po prostu ocena „powagi” przewinienia.
Dlatego pierwszy sędzia musi ocenić, czy doszło do wcześniej zapisanych przewinień:
- ataku ciałem
- skoku na przeciwnika
- kopnięcia rywala lub jego próby
- popchnięcia
- uderzenia przeciwnika lub jego próby (łącznie z użyciem głowy)
- wejścia lub walki o piłkę
- podstawienia nogi lub jego próby.
Jedynie jeśli sędzia zdecyduje, iż doszło do jednego z powyższych przewinień, może rozważać kolejną sekcję Przepisów o „nieostrożności, nierozważności lub użyciu nieproporcjonalnej siły”, co także jest potrzebne, by ocenić odgwizdanie rzutu wolnego bezpośredniego czy karnego.
Podsumowując i cytując dosłowne stanowisko IFAB w tej sprawie:
- Jeśli kontakt jest przypadkowy i nie jest uznany przez sędziego jako jedno z 7 wymienionych przewinień, NIE JEST ROZWAŻANA lub NIE BIERZE SIĘ POD UWAGĘ nieostrożności, nierozważności czy przesadnej siły.
- „Nieostrożność” nie jest przewinieniem: musi być połączona z przewinieniem, bo to środek do oceny „powagi/intensywności” faulu.
- Hiszpańscy sędziowie i ten Komitet nie mogą mylić się co do tłumaczenia terminu, który nawet nie powinien być brany pod uwagę, jako że przede wszystkim nie istnieje przewinienie ani faul.
W tym sensie nadepnięcie może być oceniane jedynie w sekcji fauli jako „wejście lub walka o piłkę”, po angielsku „tackle or challenge”.
W obu przypadkach Przepisy Gry są jasne na stronie 196. w „Terminologii Piłkarskiej” [kolejno terminy z przepisów hiszpańskich, angielskich i polskich; tłumaczenie terminologii z przepisów hiszpańskich, w Polsce tackle i challenge przetłumaczono jako tę samą jedną sytuację]:
- „Entrada/Tackle/Atak nogami”: Walka nogą o piłkę (na ziemi lub w powietrzu)
- „Disputa/Challenge/Atak nogami”: Akcja, w której zawodnik walczy z przeciwnikiem o pobliską piłkę z celem przewrócenia rywala.
Dlatego w przypadku nadepnięcia należy rozważać istnienie walki o piłkę, by móc uznać tę akcję za „Tackle/Challenge” i dopiero móc je ukarać.
W temacie przypadkowego nadepnięcia, jeśli nie wpływa ono na natychmiastową zdolność przeciwnika do zagrania piłki lub walki o nią, nie istnieje przewinienie i absolutnie żadnego znaczenia nie ma tu interpretacja zapisu o nieostrożności, co do którego sugerowano, że nasze środowisko się myli.
Na koniec, jeśli do nadepnięcia dochodzi w walce o piłkę i nie jest ono przypadkowe, a umyślne, sędzia powinien rozważyć czy doszło do brutalnego/agresywnego zachowania, które wymaga pokazania bezpośredniej czerwonej kartki, co zapisane jest w tym samym Artykule 12. na stronie 125.
Wszystko powyżej NIE JEST OPINIĄ czy interpretacją Komitetu Technicznego Arbitrów, a oficjalnym stanowiskiem organu zajmującego się opracowywaniem Przepisów Gry, czyli Międzynarodowej Rady Piłkarskiej, która jest absolutnie zgodna, bo nie może być inaczej, z Komitetem Technicznym Arbitrów i jego sędziami w sprawie tego, iż nie popełniono żadnego błędu w tłumaczeniu Przepisów Gry.
Komentarze (59)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się