REKLAMA
REKLAMA

Dlaczego Hazard nie został powołany na mecz z Getafe?

Eden Hazard nie został powołany na mecz z Getafe decyzją trenera.
REKLAMA
REKLAMA
Dlaczego Hazard nie został powołany na mecz z Getafe?
Fot. Getty Images

Kiedy wczoraj po godzinie 16 ogłoszono kadrę na mecz z Getafe, kibice i dziennikarze wszczęli alarm, bo nie znalazł się w niej Eden Hazard. Ostatecznie wszystkie dobrze poinformowane źródła związane z pierwszą ekipą zgodnie potwierdziły, że nie chodzi o żaden uraz, a jedynie decyzję trenera wynikającą z ostrożności.

Przypomnijmy, że Belg na początku marca przeszedł operację kostki w Dallas po drugim urazie tego stawu w tym sezonie. Od pierwszego dnia po powrocie po okresie izolacji, czyli 11 maja, wykonywał wszystkie ćwiczenia na murawie i bez problemu został powołany już na pierwszy mecz z Eibarem po wznowieniu rozgrywek. Powrót do gry to jedno, a powrót do pełnej dyspozycji to drugie.

Już właśnie w starciu z Baskami atakujący został brutalnie zaatakowany w prawą kostkę, gdy rywal przejechał korkami po jego ścięgnie Achillesa, co wychwycono dopiero w pomeczowych analizach. 29-latek zagrał jeszcze z Valencią i przesiedział wyjazdowe starcie z Sociedadem na ławce. Następnie wystąpił od pierwszej minuty w spotkaniach z Mallorcą i Espanyolem. W tym drugim starciu jego kostka ponownie została zaatakowana korkami rywala, w tym przypadku dwukrotnie. Właśnie z powodu tych ataków Belg przy zejściu z boiska w każdym spotkaniu przykładał do kostki lód.

REKLAMA
REKLAMA

W nocnym programie Chiringuito odbyła się nawet debata na temat wskazówek od trenerów w sprawie atakowania graczy, którzy wracają po kontuzjach. Zidane na przedmeczowej konferencji wyraził jedynie „nadzieję, że ataki rywali nie wynikają ze złej woli”.

Media podkreślają, że Hazard nie jest kontuzjowany, a najlepszy dowód to jego obecność na wczorajszym treningu. Przed Belgiem wciąż jednak daleka droga do 100% zregenerowania kostki. Wszystko utrudniają rywale, którzy, umyślnie czy nie, po powrocie upatrzyli sobie Hazarda i faulują go średnio co 23 minuty. Dla porównania Messi w tym sezonie ligowym jest faulowany co 47 minut.

Taka jest też podstawa decyzji o niepowołaniu Hazarda na mecz z Getafe. Atakujący dostaje czas na regenerację po ciężkim meczu z Espanyolem oraz na dodatkową pracę nad elastycznością, umięśnieniem i siłą zoperowanej kostki. Co więcej, wskazuje się na to, że dzisiejsi rywale Królewskich to najczęściej faulująca ekipa w Europie z najsilniejszych lig, co tylko wzmacnia decyzję Zidane'a.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (48)

REKLAMA