Okoliczności sprzyjają temu, by operacja zakończyła się sukcesem. Mayoral ma kontrakt ważny do 2021 roku, co oznacza, że po dwóch latach wypożyczeń Real musi wreszcie znaleźć kupca. Sytuacja kontraktowa oraz szalejący kryzys gospodarczy sprawiają, że Królewscy nie powinni prosić o zbyt duże pieniądze. Działacze na pewno będą chcieli jednak zagwarantować sobie możliwość odkupu piłkarza lub/i procentu z kolejnego transferu. Mayoral mimo wszystko wciąż budzi w Madrycie nadzieje na przyszłość, ma przecież dopiero 23 lata. Włodarze wiedzą już o zainteresowaniu Valencii, ponieważ Los Che skontaktowali się z Realem, jeszcze nim o wszystkim dowiedział się sam piłkiarz. Relacje między klubami są dobre i istnieją spore szanse, że strony się dogadają.
W stolicy Hiszpanii są bardzo zadowoleni z Borjy praktycznie pod każdym względem. Raporty przychodzące z Levante są jak najlepsze, zarówno w aspektach dotyczących sfery zawodowej, jak i osobistej. Napastnik dba o najdrobniejsze szczegóły, by tylko utrzymać optymalną formę fizyczną. Obecny klub Maylorala również postara się o pozyskanie go na stałe, jednak nikt raczej nie robi sobie przesadnych nadziei. W Levante wiedzą, że do drzwi atakującego pukają zespoły szykujące się do gry w europejskich pucharach.
Valencia i Levante nie są mimo wszystko jedynymi ekipami zabiegającymi o Borję. Do listy dokooptować trzeba jeszcze inny klub ze Wspólnoty Autonomicznej Walencji. Mowa o Villarrealu. Na ten moment wszystko wskazuje, że w wyścigu prowadzą Nietoperze, ale reszta do końca nie będzie składać broni.
Komentarze (15)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się