– Minuta ciszy stanowiła hołd dla wszystkich zmarłych i ich rodzin. Również w naszym klubie doszło do nieodżałowanych strat, odszedł nasz kochany prezes Lorenzo Sanz. Chciałbym też podziękować wszystkim, którzy pomogli nam w ostatnich miesiącach, służbom medycznym, ludziom odpowiedzialnym za dbanie o bezpieczeństwo, wszystkim, którzy umożliwili Hiszpanii funkcjonowanie w tych trudnych czasach.
– Jeśli chodzi o mecz, najważniejsze są trzy punkty. Faktycznie dało się odczuć, że sceneria była dość wyjątkowa. Piłkarze, tak czy inaczej, przez cały czas byli w stanie utrzymywać koncentrację. Brak publiczności w rzeczy samej jest dla nas czymś nowym (po raz ostatni Królewscy grali przy pustych trybunach z Legią w Warszawie – przyp. red.). Myślę jednak, że zawodnicy oraz my wszyscy czuliśmy, że kibice są w jakiś sposób tutaj z nami. Drużyna starała się dać fanom radość, mam nadzieję, że są oni zadowoleni z wyniku i stylu. W czwartek czeka nas kolejne spotkanie, również bardzo trudne.
– Słabsza druga połowa? Mecze trwają 90 minut, niemożliwe jest mieć kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami przez tyle czasu. Myślę, że w pierwszej połowie udało nam się przezwyciężyć wysoki pressing rywala, strzeliliśmy trzy piękne gole. Eibar to naprawdę dobra drużyna, która po przerwie grała dobrze. W ogólnym rozrachunku uważam, że zasłużyliśmy na zwycięstwo.
– Nowy kontrakt dla Ramosa? Dziś zagrał wspaniale, to prawdziwy lider i kapitan. Już teraz jest legendą Realu Madryt. Jesteśmy z niego zadowoleni i uważamy, że to zaszczyt, iż może reprezentować nasze barwy. Chcemy, by był tu jeszcze przez wiele lat. Sergio jest niewątpliwie wielką postacią w historii klubu.
– Propozycja gry na Metropolitano? Jesteśmy zadowoleni, że możemy występować tutaj, naprawdę. Valdebebas i miasteczko sportowe to nasz dom. Dom, który nosi imię najlepszego gracza w historii klubu, kogoś, kto odmienił losy Realu Madryt.
Komentarze (18)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się