Mariano nie będzie dostępny na niedzielny mecz z Eibarem. Jego powrót do treningów z drużyną opóźnił się z powodu małej, ale bardzo bolesnej kontuzji. To właśnie z powodu zakrzepu w palcach prawej stopy nie wystąpił w sobotniej grze treningowej zorganizowanej przez Zinédine'a Zidane'a i nie wystąpi też w 28. kolejce Primera División.
W ciągu ostatnich dwóch tygodni Mariano pracował indywidualnie i z kolegami. Doznał też przeciążenia mięśniowego. Królewscy postanowili unikać jakiegokolwiek ryzyka. Dlatego też w przypadkach Nacho, Isco czy Fede Valverde podejmowano decyzje, dzięki którym pogłębienie mikrourazów było niemożliwe. Nie inaczej było z Garethem Bale'em, który nie wystąpił w ubiegłotygodniowej gierce jedenastu na jedenastu. Teraz, jak donosi MARCA, klub ma taki sam plan wobec Mariano, który przed pandemią strzelił gola w Klasyku, a później, w potyczce z Betisem, wszedł na boisko przed Joviciem czy właśnie Bale'em.
Mariano będzie więc trzecim nieobecnym w niedzielnym spotkaniu. Poza nim nie wystąpią też Nacho i Luka Jović. Kolejny raz Zizou będzie więc mieć do dyspozycji tylko jednego nominalnego środkowego napastnika: Karima Benzemę. Mimo falstartu i braku gry w tym tygodniu Mariano ma powód do względnego optymizmu. Obecny stan Luki Jovicia pozwala mu myśleć, że to właśnie były gracz Olympique'u Lyon jest napastnikiem numer dwa. To właśnie on będzie wchodzić w końcówkach, kiedy Królewscy będą szukać gola. Na swoją szansę musi jednak zaczekać co najmniej do przyszłego czwartku, gdy Real Madryt podejmie Valencię.
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się