Piłkarze, którzy na co dzień nie grają w najwyższej klasie rozgrywkowej, od początku maja już oficjalnie rozpoczęli wakacje, które mogą się przedłużyć nawet do września. Przypadek ten dotyczy również Reiniera, który z powodu pandemii koronawirusa musi odłożyć w czasie adaptację w Realu Madryt. 18-latek do stolicy Hiszpanii przeniósł się w lutym, zdążył rozegrać zaledwie trzy mecze w barwach Castilli i musiał się zatrzymać. Teraz po powrocie do treningów również nie uczestniczy w zajęciach pierwszego zespołu Królewskich. Czekają go dłuższe przymusowe wakacje.
Reinier od samego początku zaznaczał, że zdaje sobie sprawę z tego, że w najbliższym czasie jego środowiskiem naturalnym będzie Castilla. Mimo wszystko liczył na to, że w jak największym stopniu będzie mógł uczestniczyć w codziennej pracy pierwszego zespołu, aby tym samym rozpocząć walkę o zaufanie Zinédine'a Zidane'a. Jednak przez czynniki niezależne od niego teraz czeka go pięciomiesięczna przerwa. I jeśli jeszcze kilkanaście dni temu można się było zastanawiać, czy Reinier wróci wraz z pierwszą drużyną do treningów, tak teraz nie ma już wątpliwości, że do tego nie dojdzie.
Wypożyczenie czy pozostanie?
Real Madryt nie wahał się, aby wyłożyć za Reiniera w sumie 30 milionów euro. Wobec wychowanka Flamengo klub planował zastosować taką samą taktykę, jak w przypadku Viníciusa i Rodrygo – spokojne początki w Castilli przed wykonaniem kroku w kierunku pierwszego zespołu. Teraz jednak nie wiadomo tak naprawdę, jaka najbliższa przyszłość czeka najnowszą brazylijską perełkę Królewskich.
Na niekorzyść Reiniera najbardziej działa fakt, że nie ma paszportu Unii Europejskiej. A to przy obecności Édera Militão, Viníciusa i Rodrygo praktycznie całkowicie przekreśla jego szansę na regularną grę w pierwszym zespole. Coraz więcej wskazuje zatem na to, że 18-latek pójdzie ostatecznie śladami Martina Ødegaarda i odejdzie na wypożyczenie. W tym kontekście z działaczami Realu Madryt kontaktował się już Real Valladolid, którego właścicielem jest Ronaldo.
Start w Castilli
Zakończony już ostatni sezon Castilli był przepełniony nieregularnością – porażka, zwycięstwo, remis, remis, porażka... Jednak w ostatnich miesiącach ekipa prowadzona przez Raúla zaczęła już wchodzić na właściwe tory i nie wykluczało się nawet walki o miejsca premiowane barażem o awans. Duży wpływ na odmianę gry drugiego zespołu Królewskich miała również obecność Reiniera. W jego trzech pierwszych meczach Castilla poległa z Pontevedrą, by następnie pewnie pokonać Coruxo (4:0) i Sanse (2:0).
Przy obu tych triumfach Brazylijczyk odegrał znaczącą rolę – najpierw zanotował dublet w starciu z Coruxo, a następnie asystę w derbach Madrytu. Praktycznie bez okresu adaptacji wziął na siebie odpowiedzialność i szybko udowodnił, że jest gotowy, aby iść dalej i wyżej. I to jest jeden z głównych argumentów za tym, aby Reiniera jak najszybciej wypożyczyć do innego pierwszoligowego zespołu. Zanim jednak do tego dojdzie czekają go przyśpieszone wakacje, niepewne oczekiwanie i kilka chaotycznych miesięcy.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się