Najważniejsi działacze Borussii mieli zawrzeć z Hålandem słowny pakt, na mocy którego klub ułatwi Norwegowi odejście w 2022 roku. O ile przez obecną sytuację na świecie pozyskanie 19-latka już wcześniej wydawało się bardzo skomplikowane, o tyle teraz jest praktycznie niemożliwe. Zaistniałe okoliczności pozwolą jednak złapać oddech Joviciowi, coraz częściej znajdującemu się w cieniu spekulacji o transferze Hålanda. Serb na ten moment leczy kontuzję, która wklucza go z gry na około dwa miesiące. Uraz ten stanowił kulminację sezonu stojącego pod znakiem braku szans i pecha. Napastnik nie zamierza jednak składać broni i na pewno jeszcze powalczy o swoje.
Były gracz Eintrachtu jest sfrustrowany, ponieważ uważa, że żeby zostać rzetelnie ocenionym, najpierw powinien otrzymać drugą (prawdziwą?) szansę. W trwającym sezonie Luka dostał zaledwie 770 minut, co jest 17. wynikiem w kadrze. Strzelił w tym czasie dwa gole i zanotował dwie asysty. Są to liczby koniecznie do poprawy, jeśli atakującemu faktycznie zależy na odzyskaniu zaufania w klubie.
Brak wyznaczonej ceny za Hålanda sprawia, że do jego transferu dojdzie latem 2021 roku lub, co bardziej prawdopodobne, 2022 roku. W Madrycie tymczasem będą starali się pozbyć wreszcie Mariano i być może nabyć po kosztach jakiegoś napastnika, by nie zostać tylko z Benzemą i Joviciem. Tak czy inaczej, 22-letni Serb jak na razie zyskał sobie trochę czasu.
Komentarze (33)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się