Reinier w czwartek rano pojawił się w Valdebebas. Klub zwołał zawodników Castilli, żeby mogli wykonać testy na obecność koronawirusa. Muszą je przejść wszyscy pracownicy Królewskich. Po dwóch dniach pojawią się wyniki i od tego momentu trzeba będzie zdecydować, co zrobić z Reinierem. Na razie Brazylijczyk nie otrzymał żadnego komunikatu, dlatego trzyma się planu ćwiczeń, które może wykonywać w domu, w dzielnicy La Moraleja. To nowe miejsce zamieszkania pomocnika. Wcześniej zajmował razem z rodziną tymczasowe mieszkanie.
Logicznym wyjściem byłoby powołanie Reiniera na treningi z pierwszą drużyną do końca sezonu. Na tej podstawie Real Madryt zdołał przekonać zawodnika, że przenosiny do stolicy Hiszpanii są najlepszą opcją. Brazylijczyk miał się rozwijać w Valdebebas, grając w Castilli i trenując z graczami pierwszego zespołu. Problemem jest decyzja Hiszpańskiej Federacji Piłki Nożnej, która oznacza koniec sezonu dla rezerw Królewskich. Reinier pozostaje w takiej sytuacji bez możliwości gry. Jedyną opcją na zachowanie piłkarskiej aktywności jest praca pod okiem Zidane’a.
Aklimatyzacja Reiniera w Hiszpanii przebiegała znakomicie. Zdążył wystąpić w trzech meczach Castilli i od razu zachwycił kibiców. Najpierw popisał się piękną asystą w starciu z Sanse, później przyszła porażka z Pontevedrą, ale w pojedynku z Coruxo Brazylijczyk dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Klub musi się zastanowić nad jego przyszłością. W kadrze pierwszego zespołu nie ma miejsca dla zawodników spoza Unii Europejskiej. Vinícius, Militão i Rodrygo zamykają drzwi przed Reinierem oraz Kubo. Ciągle jest jeszcze wcześnie i nie podjęto żadnej decyzji. Zawodnik również nie opowiedział się za żadną z opcji. Jego marzeniem jest wywalczenie sobie miejsca w pierwszej drużynie. Mimo wszystko najbardziej naturalnym ruchem dla wszystkich byłoby wypożyczenie do jednego z klubów z Primera División. Ronaldo i Real Valladolid już się starali o jego usługi.
Komentarze (21)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się