19-latek zadebiutował w pierwszym zespole Legii Warszawa w tym sezonie. Dotychczas w 22 występach w seniorskiej drużynie zaliczył 6 asyst, stając się jedną z rewelacji sezonu w Polsce. Jego dobra gra zaczęła skupiać uwagę coraz większych klubów w Europie.
Początkowo mówiono o zainteresowaniu lewym obrońcą ze strony Sevilli, Tottenhamu, PSV czy Club Brugge, a następnie Dynamo Moskwa, Betisu i Celtiku. Ostatnio jednak Krzysztof Stanowski z Weszło w Kanale Sportowym podał, że Polakiem zainteresowała się Barcelona. W weekend TVP Sport dodało z kolei, że Karbownika obserwuje także Real Madryt.
„Zadziałał efekt domina. Kiedy w środowisku pojawiły się informacje o zainteresowaniu Barcelony czy Tottenhamu, siłą rzeczy na gracza zaczęli spoglądać przedstawiciele pozostałych najpotężniejszych klubów. W przypadku hiszpańskich potentatów opcją byłby transfer, a następnie wypożyczenie do innego klubu z La Liga. Nie zmienia to faktu, że Polak może znaleźć się w środku transferowej wojny gigantów”, informuje TVP.
Autor wiadomości, Piotr Kamieniecki, w prywatnym komentarzu na Twitterze dodał, że jego „przeczucie podpowiada, że transfer Karbownika będzie miał w sobie coś historycznego”. Według polskich mediów, Legia oczekuje za Karbownika, który ma kontrakt do 2021 roku, około 10 milionów euro.
W Realu Madryt obecnie na lewej obronie występować mogą Marcelo, Ferland Mendy czy Nacho. Wypożyczeni do innych klubów do końca tego sezonu są z kolei Sergio Reguilón czy Achraf Hakimi. Ostatniego lata Zinédine Zidane na tej pozycji sprawdzał także Miguela Gutiérreza grającego na co dzień w Juvenilu A. 31 lipca 2019 roku w sparingu z Fenerbahçe w Monachium został zresztą pierwszym urodzonym w XXI wieku wychowankiem w historii klubu, który zadebiutował w pierwszej drużynie.
Komentarze (96)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się