Koszykarze ciągle czekają na wieści w sprawie dalszych losów rozgrywek, ale to nie znaczy, że kluby pozostają bezczynne. Powstają już plany dotyczące budowy zespołu na kolejny sezon. Drużyny z NBA chętnie zerkają w kierunku Europy, żeby sprowadzać najlepszych zawodników. W bezpośredni sposób może to znów dotknąć Realu Madryt, który w 2018 roku stracił Lukę Dončicia na rzecz Dallas Mavericks. Teraz na celowniku klubów ze Stanów Zjednoczonych znalazł się Facundo Campazzo. Jak donosi chorwacji portal Crosarka, rewelacyjnego rozgrywającego chętnie w swoich szeregach widziałyby zespoły z Teksasu: Dallas Maverick oraz San Antonio Spurs.
Z pewnością oglądanie duetu Campazzo-Dončić mogłoby przynosić kibicom dużo radości, ale odejście Argentyńczyka bardzo osłabiłoby Królewskich. Sergio Llull to oczywiście legenda Blancos, jednak w ostatnich latach boryka się z dużymi problemami z kontuzjami. W związku z tym pierwszoplanową rolę w ekipie Laso odgrywa właśnie Facu. Jego gra bardzo często zachwyca koszykarskich fanów. Niewielu graczy w Europie potrafi popisać się takimi asystami jak Argentyńczyk i robić to z taką regularnością.
To nie pierwszy raz, kiedy Campazzo trafia na celownik klubów z NBA. Jednak ubiegłego lata Facu podpisał pięcioletnią umowę z Realem Madryt. Niestety, jak to zwykle bywa w takich przypadkach, w kontrakcie jest uwzględniony zapis umożliwiający przenosiny do NBA za określoną kwotę. Rozgrywający trafił do Realu Madryt w 2014 roku z argentyńskiego Peñarolu. W pierwszym sezonie pełnił funkcję rezerwowego i na kolejne dwa lata został wypożyczony do UCAM Murcia. Tam zabrał niezbędne doświadczenie i w 2017 roku wrócił do stolicy Hiszpanii. Od tamtej pory zapisuje się w bardzo dobrym stylu w historii Realu Madryt.
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się