W Bretanii są świadomi, że transfer piłkarza, najpewniej do Realu Madryt, jest kwestią czasu. Klub ma jednak pewne argumenty, które mogą pomóc w utrzymaniu Camavingi u siebie jeszcze przez co najmniej rok. Jeśli Rennes utrzyma trzecią pozycję w lidze, będzie mogło wystartować w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Na ten moment podopieczni Juliena Stéphana mają punkt przewagi nad Lille oraz sześć mniej niż druga Marsylia. Niektóre źródła we Francji donoszą, że Letang – który zaprzeczał swego czasu negocjacjom z Realem Madryt – nim zwolnił stołek, zdążył z zawodnikiem zawrzeć w tej sprawie pisemne porozumienie.
MARCA informuje natomiast, że Rennes po prostu stawia przed Camavingą sprawę jasno: jeśli zespół zakwalifikuje się do Ligi Mistrzów, klub nie pozwoli mu odejść. Ponadto działacze chcą, by młodziutki pomocnik sam doszedł do wniosku, że w obecnym momencie byłoby to dla niego optymalne rozwiązanie. Eduardo ma za sobą dopiero nieco ponad 30 występów w lidze francuskiej oraz brakuje mu doświadczenia w Europie. Rozpoczęcie przygody w międzynarodowych rozgrywkach w barwach aktualnej drużyny mogłoby pomóc piłkarzowi w harmonijnym rozwoju.
W tym przypadku Liga Mistrzów może okazać się dla Królewskich największym wrogiem. W innym scenariuszu Rennes pozostaje poza Champions League i musi zadowolić się Ligą Europy. Francuzi w tej sytuacji byliby pozbawieni pokaźnego zastrzyku gotówki, a do tego dać o sobie mógłby kryzys finansowy spowodowany przez koronawirusa. Wówczas sprzedaż Camavingi mogłaby się okazać najlepszym ekonomicznie ruchem. Mówi się, że Rennes negocjacje jest w stanie podejmować od kwoty 60 milionów euro.
Komentarze (15)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się