– W Interze wystawiali mnie czasami na skrzydle, a nawet w ataku. Problem polegał na tym, że w pierwszych siedmiu meczach strzleiłem siedem goli, więc przesunęli mnie wyżej. Strasznie się tam męczyłem. Spotkałem się z prezesem i powiedziałem mu, że nie mogę grać na takiej pozycji, ponieważ zbliżały się rozgrywki Copa América, a w kadrze miałem występować na lewej obronie. Co ciekawe, tego samego dnia w Mediolanie pojawił się Lorenzo Sanz. W dziesięć minut dogadałem się i zostałem piłkarzem Realu Madryt.
– Mój ulubiony gol dla Realu to ten z wolnego przeciwko Barcelonie. Wiadomo jednak, że większy rozgłos przyniosło mi trafienie z Francją. Piłka była lekka, to trochę mi pomogło przy nadaniu futbolówce takiej rotacji.
– Najtrudniejsi rywale, przeciwko którym grałem to Joaquín, Eto'o i Figo. Figo był bardzo upierdliwy, najtrudniejszy przeciwnik, z jakim się mierzyłem.
– Neymar to geniusz. Widać, że czuje się dobrze i jest szczęśliwy. Strzela gole oraz okazuje szacunek i prezentuje pokorną postawę w PSG. Myślę, że na najbliższych mistrzostwach świata może zyskać sobie miano najlepszego piłkarza globu.
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.