„To zwycięstwo jest uderzeniem pięścią w stół”, mówił Cristian Tello w wywiadzie dla telewizji Movistar+ tuż po zakończeniu spotkania Realu Betis z Realem Madryt, które zakończyło się zwycięstwem gospodarzy 2:1. Jednak ani on, ani nikt w tamtym momencie nie zdawał sobie sprawy z tego, jak bardzo te słowa mogą być prawdziwe.
W 81. minucie meczu na Estadio Benito Villamarín napastnik Los Verdiblancos ruszył w stronę bramki Courtois po stracie Benzemy i technicznym strzałem pokonał belgijskiego bramkarza, dając trzy punkty Betisowi i zabierając pozycję lidera Królewskim. Po ostatniej kolejce przed przerwą wywołaną pandemią koronawirusa Barcelona wyprzedziła ekipę Zidane'a o dwa punkty.
Teraz wszystkie organizacje hiszpańskiego futbolu (LaLiga, Federacja, Stowarzyszenie Piłkarzy) pracują nad porozumieniem, dzięki któremu będzie można wznowić rozgrywki. To absolutny priorytet, jednak – jeśli to nie będzie możliwe – propozycja jest taka, by ostateczną klasyfikacją była ta z ostatniej rozegranej kolejki. Przy takim scenariuszu Barcelona zostałaby mistrzem dzięki bramce swojego byłego zawodnika.
Tello zadebiutował w pierwszej drużynie Blaugrany w 2011 roku. Później odchodził na wypożyczenia do Porto i Fiorentiny, by w 2017 roku dołączyć definitywnie do Betisu za cztery miliony euro. „Mamy za sobą negatywną serię pod względem zwycięstw i wygrana z Realem Madryt przed naszymi kibicami to dla nas powód do dumy”, mówił Tello po meczu z Los Blancos. Być może będzie to też powód do dumy dla Barçy, gdzie do 20-bramkowego dorobku Tello będzie można dodać też trafienie z meczu Królewskimi, chociaż nigdy nie zostanie ono uwzględnione w statystykach.
Komentarze (31)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się