W obecnej sytuacji można już chyba stwierdzić, że obaj zmarnowali swoją ostatnią szansę. Czas przyznał rację Zidane'owi, który nie widział dla nich miejsca w kadrze na sezon 2019/20. Niewykluczone, że i jeden, i drugi mają już za sobą ostatni mecz w białej koszulce. W razie niedokończenia sezonu Gareth i James opuszczą klub tylnymi drzwiami. Będzie to niegodny koniec przygody dla dwóch graczy o takich umiejętnościach. Nie zmienia to jednak faktu, że niemal po całości zawiedli.
Bale po raz ostatni wystąpił 16 lutego, w zremisowanym meczu z Celtą u siebie. Były gracz Tottenhamu przeszedł obok spotkania, potrafił jedynie zarobić żółtą kartkę. Nie dawał drużynie tak potrzebnych bramek ani asyst. Nie licząc gola z Unionistas w Pucharze Króla, ostatni udział przy jakimkolwiek trafieniu miał 5 października zeszłego roku (asysta z Granadą). Poza brakiem zaufania ze strony szkoleniowca znów nie przestały go również trapić kontuzje. W tym sezonie 30-latek odniósł łącznie cztery urazy. W efekcie Gareth rozegrał jedynie 18 meczów, na które złożyło się niewiele ponad tysiąc minut. O wiele za mało jak na drugi najdroższy transfer w historii Realu Madryt.
Ani trochę lepiej sprawy nie mają się u Jamesa. Kolumbijczyk po obiecującym starcie koniec końców także przechodzi przez sezon do zapomnienia. I w tym przypadku swoje zrobiły kontuzje. Pięć tygodni przerwy sprawiło, że wracający z wypożyczenia do Bayernu piłkarz nie mieścił się w planach Zidane'a na najważniejsze mecze sezonu. Stał się po prostu jednym z wielu ogniw zawodzącego na każdym kroku planu B. Łącznie James uzbierał 13 meczów (650 minut), a po raz ostatni widzieliśmy go na boisku 6 lutego w pucharowym starciu z Realem Sociedad.
Komentarze (43)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się