REKLAMA
REKLAMA

COPE: Casillas wygrałby dzisiaj wybory na prezesa Federacji

Radio COPE podało, że gdyby wybory na prezesa Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej odbyły się teraz, wygrałby je Iker Casillas.
REKLAMA
REKLAMA
COPE: Casillas wygrałby dzisiaj wybory na prezesa Federacji
Fot. Getty Images

Obecny prezes Luis Rubiales zaproponował przyśpieszenie wyborów z jesieni na tę wiosnę, by zagwarantować pełną legitymację władz związku na czas EURO i Igrzysk Olimpijskich oraz by móc kontynuować prace z portugalskim związkiem nad wspólną kandydaturą organizacji mundialu w 2030 roku. Ostatecznie przez koronawirusa wybory najwcześniej odbędą się jednak we wrześniu lub październiku.

Swój start w nich zapowiedział już Iker Casillas. Spekulowano, że były kapitan Realu Madryt może wycofać swoją kandydaturę, jeśli wybory zostałyby przesunięte na marzec lub kwiecień, ale ostatecznie tak się nie stało i wciąż liczy się on w grze. Co więcej, na dzisiaj on zgarnąłby większość głosów delegatów.

REKLAMA
REKLAMA

Przypomnijmy, że prezesa RFEF wybiera 139 członków Walnego Zgromadzenia, na których składa się: 19 prezesów związków regionalnych; z profesjonalnego futbolu (Primera i Segunda) – 20 klubów, 13 piłkarzy, 4 sędziów i 6 trenerów; z nieprofesjonalnego futbolu – 29 klubów, 19 piłkarzy, 7 sędziów i 10 trenerów; z futbolu halowego – 5 klubów, 4 futsalistów, 1 sędzia i 2 trenerów. Głosowanie jest tajne, a zwycięzca potrzebuje 70 głosów.

Przede wszystkim, Casillas może liczyć na głosy 7 z 19 prezesów związków regionalnych. Konkretnie chodzi o federacje z Madrytu, Kastylii i León, Kastylii-La Manchy, Galicji, Kraju Basków, Katalonii i Andaluzji. Wstępne rozpoznanie mówi, że na końcu bramkarz mógłby liczyć na 80 ze 139 głosów, a obecny prezes Rubiales jedynie na 59. Wśród 80 głosów na Casillasa znalazłyby się wszystkie głosy, jakie mają kluby La Ligi (20) i profesjonalni zawodnicy (13).

W debacie rozgłośni COPE przeanalizowano, że Rubiales w ostatnim czasie atakuje Davida Aganzo, prezesa Związku Hiszpańskich Piłkarzy, bo pomógł mu wygrać schedę po samym sobie, ale ten nie okazał mu lojalności i zaczął pracować na własną rękę. Co więcej, obecny sternik RFEF coraz mocniej obawia się utraty głosów zawodników, a jest ich w sumie 32 (13 ze strony graczy profesjonalnych i 19 ze strony graczy nieprofesjonalnych), co jest znaczącą liczbą przy ogólnej liczbie 139 głosów. Dlatego w tle prac nad ustaleniem warunków powrotu futbolu po pandemii Rubiales próbuje także podkopać pozycję Aganzo i prezentować się przed zawodnikami jako ich jedyny obrońca.

Ostatnie aktualności

Dzisiejsze okładki

„Zawodnicy, których zmusza się do trenowania, powinni się zbuntować”

27
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (7)

REKLAMA