– Moje przyjście do Juventusu w 1996? Półtora miesiąca wcześniej ta drużyna wygrała Ligę Mistrzów. Ci mistrzowie wiele mnie nauczyli -– przede wszystkim tego, że w grupie nie „ja” tylko „my”.
– Jaki był Zidane? On i Del Piero byli tymi, którzy wygrywali nam mecze. W Ameryce Południowej uczyli nas, by bronić najlepszych. Myślę, że Zidane, biorąc pod uwagę jego poziom, był najbardziej pokorny, a przez Juventus przewinęło się wielu wyśmienitych zawodników. Zidane to świetny człowiek, nie da się go nie kochać.
– Czy utrzymuję kontakt z Zizou? Tak, ale od sześciu miesięcy do niego nie piszę, bo nie chcę go wkurzać.
– Najbardziej bolesne porażki? Finały Ligi Mistrzów z Realem i Borussią Dortmund. Przede wszystkim ten finał z Realem. Po kilku latach obejrzałem go ponownie z moimi synami i myślę, że rozegraliśmy wielki mecz. To dwa największe niepowodzenia w mojej karierze.
– Maradona czy Messi? Według mnie najsilniejszym piłkarzem był Maradona. Dziś chciałbym pokryć Cristiano Ronaldo. Gra przeciwko najlepszym sprawia, że rozumiesz, w czym możesz się jeszcze poprawić.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się