Przypomnijmy, że najpierw RFEF poinformowała między innymi, że doszła ze Związkiem Hiszpańskich Piłkarzy do porozumienia w sprawie rozgrywania meczów po powrocie minimalnie co 72 godziny. La Liga podważyła to w swoim komunikacie. Wszystko w swojej nocie skomentował Związek Hiszpańskich Piłkarzy.
„Po telespotkaniu Związku Hiszpańskich Piłkarzy z pozostałymi członkami Komisji Monitorującej (Federacja, La Liga i związki piłki halowej) w celu przeanalizowania obecnej sytuacji hiszpańskiego futbolu w sprawie kryzysu sanitarnego, jaki panuje w kraju, chcemy przekazać, co następuje:
- Po pierwsze, wyrażamy ubolewanie wobec tonu spotkania i przekazaliśmy to już w jego trakcie, gdyż uznaliśmy, że bezpośrednio zaatakowano pracę tego związku. Szczególnie wtedy, gdy AFE przekazało, że odrzuca przedłużenie indywidualnych kontraktów zawodników w sposób odgórny.
- Co do zdrowia zawodników, pozycja AFE zawsze była taka, że mecze powinny być rozgrywane minimalnie co 72 godziny, co jest także zaleceniem FIFPro (Międzynarodowej Federacji Piłkarzy Zawodowych).
- Co do terminarza oraz wznowienia lub anulowania rozgrywek, uszanujemy to, co powiedzą władze sanitarne. W tym względzie AFE wniesie o dokładne potwierdzenie efektów takich decyzji tych władz. Szczególnie dotyczy to letniego okresu z wysokimi temperaturami. I martwi nas nie tylko futbol profesjonalny, ale także inne poziomy rozgrywkowe. Fakt jest taki, że istnieje komparatystyka prawnicza w tym temacie.
- Na koniec, co do przedłużenia kontraktów zawodników, które wygasają 30 czerwca, ubolewamy nad tym, że RFEF ma zamiar dostosować się do FIFA i przyjąć nastawienie z przedłużeniem tych umów, bo naruszyłoby prawa pracownicze piłkarzy”.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się