Menu
/ as.com

Vallejo: Nie pomyliłem się, przechodząc do Granady

Foto: Vallejo: Nie pomyliłem się, przechodząc do Granady
Fot. Getty Images

Jesús Vallejo postanowił wykorzystać media społecznościowe, żeby odpowiadać na pytania od kibiców. Zdradził między innymi, że nie miałby nic przeciwko pozostaniu w Granadzie na następny sezon.

– Przyszłość? Na razie musimy skupić się na tym, czy będziemy mogli dokończyć obecny sezon. Pozostałe rzeczy wydarzą się dopiero później. Nie pomyliłem się, przechodząc do Granady, więc dlaczego miałbym nie zostać na kolejny sezon.

– Spodobała mi się tutaj naturalność ludzi w szatni i w klubie, tego potrzebowałem. Przyszedłem tutaj, żeby znów się odnaleźć i odzyskać dobre odczucia. Udało mi się to dzięki wartościom Granady i moim, które świetnie się ze sobą zgrały. Zostaję przy tych wszystkich dobrych rzeczach, które dali mi ludzie tutaj.

– Tutaj duże znaczenie ma zaangażowanie i codzienna praca. Chodzi o dawanie z siebie wszystkiego dla drużyny. Każdy musi pokazywać swoją najlepszą wersję dla dobra drużyny. To jest kluczowe, ponieważ piłka nożna to sport zespołowy.

– Trener tutaj wykonuje również pracę na poziomie osobistym. Traktuje nas jak rodzinę i sprawia, że czujemy się dobrze również poza boiskiem. Od kiedy przyszedłem do tego zespołu, czułem się znakomicie i koledzy traktowali mnie bardzo dobrze, a to pomaga.

– Myślę, że mamy jeszcze margines na poprawę. Na razie jest dobrze, ale może być lepiej. Nowe ustawienie daje nam większe możliwości taktyczne. Musimy się skoordynować i wiedzieć, jak z tego korzystać. Każdy powinien być gotowy do gry i to można było zauważyć.

– Publiczność tutaj dopinguje drużynę przez cały mecz. Mam wspaniałe wspomnienia z meczów z Valencią i Athletikiem w Pucharze Króla, chociaż ostatecznie nie udało się awansować do finału. Jednak przed półfinałem przyjęcie przez kibiców było niesamowite. Spóźniliśmy się przez nich na rozgrzewkę. Nie spodziewałem się czegoś takiego, bardzo się tym cieszyliśmy. To było wspaniałe przeżycie.

– Przed przenosinami do Granady rozmawiałem z Carlosem Fernándezem, który był moim kolegą w reprezentacjach do lat 19 i 21. Bardzo mi polecał przejście tutaj. On znajduje się w takiej samej sytuacji jak ja, bo jest wypożyczony.

– Izolacja? Dobrze to znoszę. Mogę trenować każdego dnia, przez co czas szybciej mi leci. Ćwiczę wieczorami. Czasami pojawia się nuda, ale powstrzymuję chęci do wyjścia na ulicę.

– Grenada bardzo mi się podoba. To niesamowite miasto, którego nie znałem. Byłem zaskoczony. Kiedy to wszystko minie, zaproszę tutaj rodzinę. Nie mogę się doczekać ponownego spotkania z nimi.

– Co po kwarantannie? Powrót do treningów, pewnie od razu do nas zadzwonią (śmiech). Mam wielką ochotę na powrót na murawę i do piłki. Na początku pewnie będziemy trochę ociężali.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Zgadzam się.