Menu
/ marca.com

Siedem prac domowych

Foto: Siedem prac domowych
Fot. twitter.com

Boiska świecą pustkami od kilku dni, ale Królewscy bez wątpienia mają co robić. Klub śmiało może już myśleć o tym, o wydarzy się w kolejnym sezonie i musi ustalać skład kadry na kolejne miesiące.

Wszystko stanęło z powodu pandemii koronawirusa. Każdy z klubów czeka na rozwój wydarzeń i to, kiedy życie wróci do względnej normalności, a także zastanawia się, jak po tym powrocie zmieni się piłka nożna. Podczas tego oczekiwania na uprzywilejowanej pozycji znajduje się Real Madryt. Królewscy mają pokaźne zaplecze finansowe i w zaistniałej sytuacji są w stanie wytrwać jeszcze długo. Oczywiście Los Blancos nie odnaleźli złotego środka i również tracą pieniądze, ale te deficyty nie są aż tak odczuwalne, jak w przypadku innych.

Real ma przede wszystkim czas na ponowne przemyślenie kilku spraw. Nie siedzi jednak bezczynnie, a już teraz stara się rozwiązać kwestie, które wydawały się palące od kilku miesięcy. Królewscy muszą najpierw sami odpowiedzieć sobie na kilka pytań i rozwiązać domowe zadania, które wcześniej były odkładane na nieco później z powodu trwającego sezonu. Przed Los Blancos siedem strategicznych decyzji, którymi muszą zająć się między innymi Florentino Pérez, José Ángel Sánchez i Zinédine Zidane.

Luka Modrić
Przyszłość Chorwata pozostaje niewiadomą. Królewscy wcale nie biorą za pewnik tego, że były gracz Tottenhamu zostanie w drużynie na kolejny sezon. Pozostał mu jeszcze rok kontraktu, ale ma też na biurku ofertę z MLS, a konkretnie z Interu Miami, gdzie rządy sprawuje David Beckham.

Sam Modrić również ma wątpliwości. Dostrzega to, jak traci na wadze w zespole i trudno mu być z tego powodu zadowolonym. Nie jest mimo to przekonany, aby przenosić się do Stanów Zjednoczonych, gdyż mógłby podpisać jeszcze jeden duży kontrakt w Madrycie. Luka uwielbia swój klub, uwielbia życie w tym mieście, ale jest też świadomy, że jego koniec w zespole zbliża się wielkimi krokami. Obecna sytuacja w świecie futbolu raczej nie pomaga mu w podjęciu decyzji, ponieważ nie chciałby żegnać się ze stolicą Hiszpanii w takich okolicznościach. To nie byłoby wymarzone rozstanie, na które bez wątpienia zasługuje.

Królewscy uszanują natomiast każdą decyzję, jaką podejmie Modrić i pozostawiają ją w jego rękach. Celem nie jest ani zarabianie na jego sprzedaży, ani robienie mu jakichkolwiek problemów. On sam musi jednak zdecydować, czy jest gotów oddać minuty innym i przedefiniować swoją rolę w drużynie.

Odriozola i Achraf
W Madrycie panuje przekonanie, że po dwóch spektakularnych sezonach w Borussii Dortmund nadszedł czas, aby odzyskać Achrafa, Jednak sytuacja nie jest taka prosta. Marokańczyk chce wrócić z gwarancją gry. Oczywiście nie domaga się występów w każdym meczu, ale chce najpierw porozmawiać z trenerem i klubem, zanim ci o czymkolwiek go zapewnią. Achraf ma na stole poważne oferty i nadal pragnie regularnie grać.

Na korzyść 21-latka przemawia jego wszechstronność, ponieważ może grać zarówno po prawej, jak i po lewej stronie boiska. Na dodatek nie tylko w defensywie, ale też na skrzydle. Real będzie chciał z kolei sprzedać Odriozolę, zwłaszcza jeśli Zidane pozostanie trenerem. Nie jest jednak łatwo znaleźć klub, który byłby gotów zapłacić kwotę zbliżoną do 40 milionów euro, jakie Królewscy wydali na niego w 2018 rok. Rozwiązaniem może być zaś kolejne wypożyczenie.

Luka Jović
Serbski napastnik nie spełnia oczekiwań, jakie jeszcze przed sezonem pokładał w nim klub i kibice. Przynajmniej na razie. Dzięki tylko dwóm strzelonym golom i ostatniej głośnej sytuacji Jović podsycił jedynie debatę o transferze nowego snajpera. W rzeczywistości takie wzmocnienie było priorytetem już od kilku miesięcy. I jedno nazwisko wysuwa się na czoło: Håland.

Niezależnie od tego, czy nowym strzelcem będzie Norweg, czy może ktoś inny, jasne jest, że przyszłość Jovicia wisi na włosku, gdyż Benzema pozostaje nietykalny. Serb cały czas ma mocne notowania w Anglii, a Królewscy na pewno rozważyliby jego sprzedaż, ale nie chcieliby też być stratni, ponieważ wydali na niego 60 milionów euro. Innym sposobem jest po prostu zaufanie Joviciowi i sprawdzenie tego, czy uda mu się jeszcze rozwinąć skrzydła.

Areola lub Łunin
Ta sytuacja nie ma nic wspólnego z tą, jaka powstała przed rokiem między Corutois a Keylorem. Tym razem chodzi już tylko o to, kto ma być zmiennikiem Belga, ponieważ jego pozycja nie podlega żadnej dyskusji. Królewscy muszą teraz zdecydować, czy raz jeszcze wypożyczyć lub wykupić Areolę, czy może posadzić na ławce Łunina, którego kariera i tak nie układa się tak, jak wszyscy sobie wyobrażali.

Za Francuzem przemawia to, że dobrze wkomponował się w zespół i nie stwarza nikomu żadnych problemów, akceptując przy tym swoją rolę drugiego golkipera. W Paryżu też nikt za nim nie tęskni, gdyż tam liczą na Navasa i Donnarummę. Decyzja jest o tyle trudna, że klub musi zrobić coś z Ukraińcem, ale z drugiej strony nie chciałby, aby ten spędził kolejne lata na ławce, gdyż nie po to sprowadzono go do klubu. Nie ma jednak żadnej gwarancji, że ponowne wypożyczenie do zespołu z La Ligi zapewni mu regularne występy.

Donny van de Beek
Real Madryt zawarł ustne porozumienie z klubem Holendra, który również otrzymał zgodę na przenosiny do stolicy Hiszpanii. Pytanie brzmi jednak, czy Królewscy ostatecznie zdecydują się go kupić. Ajax nie jest co do tego przekonany, tym bardziej w momencie, gdy trenerem nadal jest Zidane, który wciąż marzy o sprowadzeniu Paula Pogby.

Królewscy nie mogą też zwlekać w nieskończoność, ponieważ Van de Beek ma wiele ofert na stole. Manchester United i Juventus tylko czekają na to, żeby się po niego zgłosić, jeśli Real nadal będzie opieszały. Musi jednak nadejść w końcu ten moment, w którym Los Blancos skupią się na przelewaniu pieniędzy na konta innych klubów i dokonywaniu transferów.

Martin Ødegaard
Madridismo nie ma wątpliwości, podobnie jak i klub. Norweg musi wrócić. Co jednak na to sam piłkarz? Tak jak Achraf liczy na gwarancję regularnej gry. Z tego powodu najpierw chciałby odbyć rozmowę ze szkoleniowcem, aby dowiedzieć się, jak będzie wyglądał przyszły skład. Nadmiar pomocników zmusiłby go do ponownego przemyślenia decyzji o powrocie na Santiago Bernabéu. Co prawda formalnie Ødegaard powinien spędzić jeszcze rok w Kraju Basków, ale Królewscy mogą sprowadzić go do siebie już teraz. On sam będzie zaś potrzebował więcej minut, aby być w jak najlepszej formie na Mistrzostwach Europy, jeśli jego reprezentacja ostatecznie na nie awansuje.

Pion sportowy klubu uważa, że jego powrót jest wręcz niezbędny. Głównie dlatego, że jest zawodnikiem, który posiada te cechy, jakich poszukują Królewscy. Nabrał masy mięśniowej i ma już odpowiednie warunki oraz siłę, potrafi grać wertykalnie, a na dodatek dostarcza liczby. W Madrycie wiedzą, że jego powrót byłby traktowany niczym transfer, ponieważ wywołałby spory entuzjazm wśród kibiców.

Dani Ceballos
Dla Hiszpana nie ma miejsca w ekipie Zizou. To oczywiste. Ceballosa najpewniej czeka podobny scenariusz, co i ubiegłego lata. Wie, że nie może zostać w Madrycie, jeśli chce udać się na EURO. Specjalnie przeniósł się do Arsenalu, gdyż zdawał sobie sprawę, że styl gry londyńczyków pozwoli mu na regularne występy, choć w pewnym momencie i tam miał z tym kłopot. Po czasie udało mu się jednak odzyskać miejsce w wyjściowej jedenastce, ale nie ma jeszcze pewności, gdzie pomocnik spędzi kolejny sezon, ponieważ Real może spodziewać się za niego wielu ofert.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!